Obserwatorzy

Lubisz darmowe kosmetyki? Wejdź i się zarejestruj :) K L I K

czwartek, 17 listopada 2016

Smile Makers - marka wspierająca seksualne równouprawnienie • The Fireman

Smile Makers jest marką wspierającą seksualne równouprawnienie. Wierzą, że seksualność powinna być tematem, z którym kobiety powinny czuć się bardzo komfortowo. Inspiracją do Smile Makers było przekonanie, że piękno zaczyna się od uśmiechu.
"Wspieramy seksualne równouprawnienie oferując wysokiej jakości produkty przeznaczone wyłącznie dla kobiet. Wierzymy, że seksualność powinna być tematem, z którym kobiety powinny czuć się bardzo komfortowo.
Stworzyliśmy produkty pielęgnacyjne dla kobiet, które pragną zadbać o siebie, odkryć swoje ciała i cieszyć się energią płynącą w nich samych.
Mamy misję znormalizowania produktów służących do dobrego samopoczucia seksualnego oraz uznania ich za naturalną, zdrową część życia i pielęgnacji!"
Nie wiem jak do Was, ale akcja do mnie bardzo przemawia, a raczej sama marka do mnie przemawia. Seksualność to w Polsce jednak temat tabu. Spróbuj gdzieś w kawiarni, barze czy gdziekolwiek indziej porozmawiać o jakichś sprawach intymnych. Albo ktoś Cię zwyzywa od zboczeńców, albo zacznie się śmiać, bo dla niego będzie to zabawny temat. Jak dla mnie to tak być nie powinno. Oczywiście nie mówię, że siedząc niedaleko jakiegoś dziecka mamy opowiadać o naszych przygodach łóżkowych. Oczywiście, że nie. Wszędzie powinny być jakieś granice. Chodzi mi o to, że jako ludzie dorośli nie powinniśmy wstydzić się takich tematów. Więc jako kobiety możemy czuć, że ktoś właśnie stanął po naszej stronie, ponieważ teraz masażery Smile Makers możemy kupić w Rossmannie, a nie iść specjalnie do sex shopu, gdzie jednak większość kobiet jednak wstydzi się iść.
Boimy się swojej seksualności. Od dziecka jest nam wpajane, że o takich sprawach się nie rozmawia i że nie możemy o nic pytać (oczywiście zawsze są wyjątki, mówię tak ogółem). Jeśli chciałaś zadbać o siebie, o swoją seksualność to musiałaś iść do sex shopu, a przecież zawsze było mówione, że tam idą tylko osoby, które są jakieś chore, jakieś nimfomanki itd. Osobiście tak nie uważam, ale spora część ludzi ma właśnie takie zdanie. Uważają, że w sypialni można tylko po bożemu i idziemy spać. Myślę, że powinniśmy stanąć na przeciw takiemu postrzeganiu naszej seksualności. Jesteśmy kobietami, możemy zadbać o siebie, o swoje zadowolenie, o nasz uśmiech bez względu na to co sądzą inni. To Ty masz być szczęśliwa, a innym ludziom nic do tego :)
Masażery Smile Makers są zrobione z najlepszego silikonu dostępnego na rynku (został on zatwierdzony przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków). Produkty są całkowicie wolne od ftalanów i innych szkodliwych substancji. Są wodoodporne. Przypuszczalnie są najcichszymi osobistymi masażerami na świecie (poniżej 40dB). Mają 4 prędkości i jeden tryb pulsowania.

THE FIREMAN - STRAŻAK
Masażer osobisty o wyjątkowym kształcie, z wydłużonym nosem, rozkosznym zakończeniu i dając dodatkowe wrażenia “miękkich płomieniach”
"Nawet, gdy wszystko wokół płonie, w swym pięknym hełmie, jest zawsze gotów do akcji! Jest odważny, potrafi umiejętnie igrać z ogniem i sprawić, by nie wygasł za szybko. Połóż się wygodnie i daj się ponieść w piekło rozkoszy, damo w opałach! Twój bohater nadciąga!"
Powiem, szczerze że początkowo obawiałam się opinii masażera i po poczytaniu trochę o akcji Smile Makers wiedziałam, że dam radę - w końcu jestem kobietą i nie muszę się bać tematów związanych z seksualnością. W końcu to nic złego. To tylko masażer, wibrator, a nie nie wiadomo co. Normalny zwykły wibrator i nie oszukujmy się, część z Was na pewno ma swój własny.
Wibrator jest wykonany z różowego, matowego silikonu. Jest mały, poręczny.
 Jest pierwszym tego typu "narzędziem" z którym miałam do czynienia. Aby działał należy włożyć do środka jedną baterię AAA, która ma podobno starczyć na 4 godziny przyjemności (tak pisze na opakowaniu).
Masażer zakończony jest dość miękkim "języczkiem"/"płomieniem", który łatwo się wygina. Po wybraniu jakiegokolwiek trybu czuć w nim/na nim wibracje. To jak go używamy to akurat indywidualna sprawa. Wibrator wygląda bardzo delikatnie, tak niewinnie i takie same ma wibracje - delikatne. 
Po skończonej robocie strażaka trzeba umyć przy użyciu wody i mydła. Jest wodoodporny, więc mu to nie zaszkodzi i po takim orzeźwiającym prysznicu może czekać na kolejne użycie. Choć po każdym umyciu czuć trochę od niego zapach silikonu, który co prawda nie przeszkadza w trakcie sprawdzania jego możliwości, bo w końcu nie mamy go mieć przy twarzy.
Więc jeśli szukasz masażera, który tylko trochę ma Ci pomóc, a nie odwalać wszystko za Ciebie to strażak jak najbardziej będzie Twoją pomocną dłonią :D

Masażery możecie obejrzeć i kupić tutaj (klikając w baner):
Instagram Smile Makers: https://www.instagram.com/smilemakerscollection/

Co myślicie o tego typu akcjach? Mówicie otwarcie o swojej seksualności czy jest to dla Was ciężki temat?

Zapraszam do polubienia:
Fanpage bloga KLIK
Instagram KLIK
DressCloud KLIK

Przypominam o konkursie mikołajkowym:

13 komentarzy:

  1. Brawo! Świetny artykuł, nie jestem żadnym "zboczencem" tylko żoną, matką, a przede wszystkim kobietą😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak trzymać! Jesteśmy kobietami i możemy mieć to na co zasługujemy :D

      Usuń
  2. Super wyszedł ci ten wpis :) a strażak wygląda uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie jestem zboczeńcem, to nie temat tabu, ale na blogu bym nie pokazała wibratora. Jeszcze pokaż może jak go testować, albo jakie efekty przyniósł, czy dobrze dogadza itp jakie drgania....
    Rozumiem napisać artykuł odnośnie takich spraw, ale testować wibrator?

    Twój blog, twoja sprawa.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym nie napisała...
      Dostałam taką propozycję na Instagramie, chodziło pewnie o zdjęcie i krótki opis na Instagramie.oczywiście nie zgodziłam się..

      Usuń
    2. No właśnie mój blog moja sprawa :) Ja nie mam problemu z takimi sprawami :) Według mnie nie napisałam nic rażącego w oczy. To, że nie którzy mają ograniczony światopogląd to nie moja wina. Rozumiem jakbym napisała dokładnie jak trzeba go używać i w ogóle, ale napisałam dość ogólnikowo żeby nikt nie poczuł się urażony, ale jak widać to nie możliwe, bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie krytykował :) "uuuu testowałam wibrator, to takie strasznie, jak ja będę mogła dalej z tym żyć" heh ;)

      Usuń
    3. No cóż mogę jeszcze dodać. Wibrator jak wibrator :D Nic dziwnego, nic nowego. Nie został opisany w jakiś karygodny sposób za który możecie mnie potępiać. To, że Wy jak widać jednak nie jesteście za takimi tematami to nie mój problem :)
      Nie pozdrawiam.

      Usuń
  4. a ja nigdy takiego strażaka ani jego kolegi nie miałam :D gratuluję postu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo za odwagę,o takich sprawach warto pisać i rozmawiać,nie żyjemy w średniowieczu :)Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny wpis moja droga :) Mnie to w sumie każdy się podoba :d genialny gadżet i w ogóle nie wygląda jak zwykły wibrator. A ten uśmiech... poprawia humor :D od samego patrzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja nie wiem gdzie Ty mieszkasz ... ja o seksie mogę rozmawiać praktycznie z każdym i zawsze ;) A na blogu sorry ale nie , seksualność zostawiam, zresztą wibrator mi niepotrzebny takie doznania oferuje mi chłopak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak zwykle większość osób nie ma tak, że może porozmawiać z każdym o seksualności. Nie oszukujmy się - to jest temat tabu. :)

      Usuń

Proszę, nie komentuj jeśli nie przeczytałaś/eś posta :)

JEŚLI ZOSTAWISZ LINK TWÓJ KOMENTARZ ZOSTANIE USUNIĘTY. Ja wiem jak trafić na Twojego bloga.