Obserwatorzy

Lubisz darmowe kosmetyki? Wejdź i się zarejestruj :) K L I K

piątek, 21 sierpnia 2015

Delia Cosmetics, Cameleo • Dekoloryzator do włosów

Jakiś czas temu musiałam iść na wesele, więc niestety byłam zmuszona zmyć toner z włosów. Szukałam na szybko jakiegoś produktu i w Rossmannie szybko wpadł mi w ręce ten o to dekoloryzator.

Już wielokrotnie używałam rozjaśniacz z tej firmy i byłam bardzo zadowolona, więc ucieszyłam się że mają także dekoloryzator.

Na opakowaniu: 
Dekoloryzator do włosów to profesjonalny preparat umożliwiający częściowe lub całkowite usunięcie efektów farbowania włosów. Specjalnie opracowana, nowoczesna formuła zapewnia szybką i wyjątkowo łatwą aplikację zarówno w salonie, jak i w domowych warunkach. 
Końcowy efekt dekoloryzacji Cameleo zależy od struktury włosów i sposobu wcześniejszej koloryzacji. Najlepszy efekt uzyskuje się na włosach farbowanych farbami Cameleo, nie więcej niż 1-2 razy. Nie polecany do włosów farbowanych na czarno i naturalnych.
W celu uzyskania bardziej intensywnego rezultatu zastosuj dekoloryzator 2-3 krotnie. Po zakończeniu zabiegu i uzyskaniu oczekiwanego efektu dekoloryzacji koniecznie nałożyć farbę w wymarzonym kolorze.
W trosce o kondycję włosów dekoloryzator został wzbogacony o balsam z ceramidami, który intensywnie nawilża, wzmacnia i regeneruje włosy po przeprowadzonym zabiegu. Twoje włosy nabiorą niezwykłej miękkości, delikatności i rozbłysną niepowtarzalnym blaskiem.

 Zacznę od tego, że część osób, aż przesadnie myli dekoloryzator z rozjaśniaczem. Jak sama nazwa "mówi", dekoloryzator służy do usunięcia farby, zaś rozjaśniacz służy do rozjaśniania włosów. Myślę, że mimo wszystko jest to duża różnica i, że z jakiegoś powodu jednak te dwa produkty nie są jednym produktem typu 2w1.
To znalazłam na forum:
"Dekoloryzator odbarwia włos do jego naturalnego koloru. Po dekoloryzacji należy umyć włosy szamponem oczyszczającym. Kolor nie zawsze wychodzi idealny, po dekoloryzacjo należy nałożyć dany odcień jaki chcemy uzyskać. 
Rozjaśnianie polega jak sama nazwa wskazuje ROZJAŚNIENIU obecnego koloru włosów, z tym że jeśli nakładamy rozjaśniacz na farbowane włosy, może to je spalić, w każdym razie silnie narusza strukturę włosa ;) Z ciemnych kolorów rozjaśniacz wychodzi żółty - kurczakowy." źródło
Tak jak już napisałam na początku, musiałam zmyć toner z włosów, głównie z końcówek. Nie wypada w końcu żeby pójść na wesele z turkusowymi włosami.
Toner który używałam strasznie trudno zmyć z włosów. Jego trwałość na włosach jest jak najbardziej bez zarzutu i trzyma się włosów o wiele lepiej niż nie jedna farba (na włosach trzymał mi się dobre 1,5 miesiąca i był tylko odrobinę wyblakły).
Przy pierwszym nakładaniu dekoloryzatora popełniłam ten błąd że nie rozłożyłam włosów jak najrzadziej po nałożeniu tylko część była bardziej zbita, więc kolor zszedł nierównomiernie. Przy kolejnym nakładaniu włosy ładnie sobie porozdzielałam i cały toner mi zszedł.
Co prawda odżywka która także znajdowała się w opakowaniu nie nadała włosom miekkości, delikatności ani blasku, ale liczy się to, że stan moich włosów jest taki sam jak przed dekoloryzacją co jest ogromnym plusem. bo mimo wszystko mam trochę jaśniejszy blond niż ten na który nakładałam toner.
Minusem jest tylko ostry zapach od którego wdychania, po pewnym czasie boli głowa ale myślę, że z tymi produktami po prostu musi tak być.
Dekoloryzator kosztuje ok.7zł, a spełnia swoje zadanie tak samo jak tego typu produkty z "wyższej półki".
Pomimo że wskazane jest po nim nałożyć farbę na włosy, ja zostałam przy jasnym blondzie jak na razie :)

Moja ocena: 8.5/10

Jaki dekoloryzator polecacie? Używałyście już tego?

43 komentarze:

  1. Nie używałam bo nie farbowałam nigdy włosów chyba,że szamponetka też się liczy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety nie mogę nic polecić, bo nie farbuję włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie używałam dekoloryzatora i na razie jest mi zbędny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła ocena, choć ja nie farbuję włosów, więc nie potrzebuję tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, nie miałam jeszcze z nim styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam, ale juz od dawna nie farbuję włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyda mi się :D Dzięki za post, ja chciałam iść do fryzjerki i wydać 150zł a tu takie grosze :D
    zapraszam do mnie, nowy post ;) studiaedynburgh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie znałam tego produktu 2 lata temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam, ogólnie nie farbuję włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. boję się trochę takich produktów :D obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem ciekawa efektu, jaki osiągnełaś więc zajrze tu jeszcze nie raz :)
    obserwuję, jeśli możesz to również zaobserwuj będ e ci wdzieczna

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mamy w ogóle jakiegokolwiek pojęcia w tym temacie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie szukam jakiegoś działającego dekoloryzatora. 3 lata farbowałam włosy na ognistą czerwień i chciałam zafarbować je na brąz zbliżony do mojego odcienia. Czerwień jest niezniszczalna! Dwa razy próbowałam i nic, za 3 razem użyłam podobnego odcienia, a wyszedł mi bardzo ciemny, prawie czarny... następny będzie dekoloryzator. Mam nadzieję, że nie zrobi mi żółci na głowie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kolor zależy od tego na jaki kładłaś farbę, ale fakt że ja przed nałożeniem tonera miałam trochę żółty blond ale teraz jest taki ładny platynowy i nie widać żadnej żółci :)

      Usuń
  14. ciekawy produkt :) ja na razie mam ombre :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie, mi się raczej nie przyda, ale fajnie, że Tobie się w miarę sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przyznać, że nie wiedziałam iż jest coś takiego :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy kosmetyk. Ja czarny kolor wywabialam z włosów rozjaśniaczem z joanny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie uzyskałem nigdy, ale mam teraz problem bo nowy kolor mi się wypłukuje niestety.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam a obecnie włosy mam w tak kiepskiej kondycji, że w grę wchodzi jedynie farbowanie henną :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Generalnie nie jestem zwolenniczką dekoloryzacji, tak jak i rozjaśniania -bo niestety niszczy to włos (mniej bądź bardziej widocznie) więc to nie dla mnie produkt, ale gdyby już kiedyś zdarzyło, ze musiałabym robić dekoloryzację to możliwe, że po niego bym sięgła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja na razie nie farbuję włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. polecę farbującej się koleżance:D

    OdpowiedzUsuń
  23. nigdy nie używałam takiego produktu :) +proszę poklikaj linki w poście :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy jeszcze nie farbowałam włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja jeszcze nigdy nie używałam dekoloryzatora.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze czegoś takiego, bo nie próbowałam farbować włosów. Dobrze jednak wiedzieć, że jest coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja bym sobie sama włosów nie rozjaśniła, zbyt duże ryzyko :p Takie rzeczy jednak wolę zlecić fryzjerowi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. może spróbuje, bo planuje jesienne zmiany na głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie używałam, bo nie farbuję włosów :) jedyne co to szamponetki i ombre miałam, ale ombre pozbyłam się za pomocą nożyczek :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tego produktu, ciekawe czy poradziłby sobie z moim odrostem na pół głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że nie pokazałaś efektów na zdjęciach :-) ja nigdy nie miałam okazji używać dekoloryzatora, ale kto wie, czy kiedyś nie poszaleję z kolorem, który później trzeba będzie ściągnąć :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie używałam takich produktów, nie farbuję włosów. :) Ale może na przyszłość.. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja nie farbuję włosów, więc na tego typu produktach raczej się nie znam ;)
    Dzięki za odwiedziny, ja też obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie farbuję włosów :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Osobiście strasznie bym się bała eksperymentować z dekoloryzatorem przed samym weselem.. Szacunek za odwagę ! :)
    Na szczęście ja swoje włosy hennuję, więc nie potrzebuję takich specyfików ; )

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie używałam nigdy, fajnie, że się sprawdził :)) szkoda, że nie dałaś zdjęć choć końcówek włosów przed i po :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja nie używam, ale dobrze wiedzieć, że taki jest. :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam złe doświadczenia z dekoloryzatorem do włosów...

    OdpowiedzUsuń
  39. Właśnie dzisiaj go używałam żeby zdjąć turkus bo zaraz szkoła, no i niestety, zawiodłam się,kolor w ogóle nie zszedł a włosy jak były tak są turkusowe. Niestety jutro będę musiała kupić jakiś silniejszy.
    Bardzo ciekawy blog :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie komentuj jeśli nie przeczytałaś/eś posta :)

JEŚLI ZOSTAWISZ LINK TWÓJ KOMENTARZ ZOSTANIE USUNIĘTY. Ja wiem jak trafić na Twojego bloga.