środa, 9 października 2019

Lovely • Liquid Camouflage vs No more dark circles (Intensywnie kryjący kamuflaż do twarzy vs Intensywnie kryjący korektor pod oczy)

Lovely • Liquid Camouflage vs No more dark circles (Intensywnie kryjący kamuflaż do twarzy vs Intensywnie kryjący korektor pod oczy)
Dziś zapraszam na porównanie dwóch najjaśniejszych odcieni intensywnie kryjącego kamuflaża do twarzy nr 01 oraz intensywnie kryjącego korektora pod oczy nr 1 z ekstraktem z granatu, ekstraktem z nasion rośliny tara oraz z witaminą C i PP. Korektor jest u mnie jednym z must have podczas codziennego makijażu (najczęściej oprócz niego używam jeszcze żelu do brwi, tuszu do rzęs oraz paletkę cieni w nudziakowych kolorach), bo muszę czymś zakryć moje cienie pod oczami.



Intensywnie kryjący kamuflaż kupiłam już dawno, obecnie używam drugie opakowanie, bo nakładam go głównie pod oczy, na nos i na różne niespodzianki, które uwielbiają wyskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. Kolor 01 kupiłam w ciemno bez sprawdzania testera, uznałam, że jeśli któryś ma mi podpasować to tylko najjaśniejszy. Trochę się obawiałam czy nie będzie za ciemny ale okazał się idealny. 
Aplikator Jumbo używa mi się normalnie. Nawet podczas nakładania punktowo też się sprawdza. Co najważniejsze - kamuflaż po nałożeniu nie ciemnieje. Przy cienkiej warstwie ładnie i delikatnie ukrywa cienie oraz wygląda bardzo naturalnie, wygląda tak jakby nic się nie nakładało, bo dobrze zlewa się ze skórą. Przy średniej warstwie też jeszcze wygląda dobrze, grubej warstwy nie nakładam, bo gdy nie mam reszty makijażu to wygląda po prostu dziwnie.
U mnie wytrzymuje cały dzień, a dzięki temu, że kolor jest dość dobrze dobrany gdy zetrę go trochę chusteczką z nosa to nie jest to zbytnio widoczne. Uwielbiam ten kamuflaż i obecnie jest to mój number 1 jeśli chodzi o korektory (a cena też jest bardzo dobra i co jakiś czas jest na promocji). Jest bardzo wydajny, mi jedno opakowanie starcza na co najmniej 3 miesiące (po otwarciu trzeba go zużyć w czasie 6 miesięcy).



Intensywnie kryjący korektor kupiłam jakieś 1,5 miesiąca temu. Kupiłam go z zamiarem zastąpienia intensywnie kryjącego kamuflażu, bo czytałam same pozytywne opinie i że podobno lepiej kryje. Chciałam go nakładać pod oczy, na nos i niespodzianki jednak kupiłam go w ciemno. Tak jak przy kamuflażu 01 jest dość jasne, tak tutaj nr 1 wygląda bardzo ciemno przez co nie mogę go używać jako korektora pod oczy.
Według mnie krycie jest na tym samym poziomie co kamuflaż (miałam do niego kilka podejść jako korektor czy może jednak w jakiś sposób się u mnie sprawdzi), jedynie ma trochę lepszy aplikator, jednak cieńszy lepiej się sprawdza do nakładania punktowego.
Ja go zużyję jako np. bazę pod cienie do powiek, bo u mnie nie znajdzie niestety innego zastosowania i muszę się z tym trochę spiąć, bo mam tylko 6 miesięcy na zużycie od otwarcia, więc zostało jedynie 4,5 miesiąca.  


Kamuflaż nr 01; korektor nr 1

Według mnie są to bardzo podobne produkty. Jedynie różnice są w aplikatorach oraz w gamie kolorystycznej. Kamuflaż ma 4 odcienie, korektor jedynie 2 i chyba w jakiś sposób próbowali w dwóch odcieniach dopasować kolor do jak największej liczby osób, ale niestety się to nie udało - uważam, że lepiej już mieć nawet odrobinę za jasny korektor niż za ciemny. Ja zostaje wierna mojemu kamuflażowi, bo trudno jest znaleźć coś tak dobrze dobranego kolorystycznie w dobrej cenie (na promce można go kupić za 10 zł około).



Używacie kosmetyków Lovely? Skusiłyście się na ich korektory? 


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK


niedziela, 29 września 2019

Avon • Today Tomorrow Always Celebrate, For her & for him

Avon • Today Tomorrow Always Celebrate, For her & for him
Ahhh te perfumy...niby mam już sporą kolekcję, ale zawsze i tak dojdą do niej jakieś nowości. Tym razem jest to Celebrate Today Tomorrow Always od Avon w wersji dla niej i dla niego. To wyjątkowy duet zapachów, który pojawił się na 15-lecie serii TTA. Stworzył je Oliver Cresp, jeden z najsławniejszych francuskich perfumiarzy.



Celebrate dla niej jest zamknięte w uroczym, sześciennym flakonie - przepięknym w swej prostocie. Nutami zapachowymi jest tu kwiat pomarańczy, neroli oraz tuberozy.
Typowo kobieca woń, opis "radosny bukiet kwiatów z delikatną iskrą słodyczy" pasuje tu idealnie. Kwiaty są tak idealnie połączone ze słodyczą, że nie musimy czekać, aż któraś z nut się ujawni, od razu czuć pełną moc. Dzięki temu można określić ten zapach jako prosty, bo wszystko mamy tutaj podane na tacy, ale zarazem wyjątkowy i przykuwający uwagę. Wcześniej nie miałam okazji wąchać nic podobnego. Zapach bez problemu wytrzymuje do 12h, przez kilka pierwszych godzin jest bardzo wyczuwalny dlatego trzeba pamiętać o umiarze podczas psikania. Zapach pasujący na każdą okazję.



Celebrate dla niego ma masywniejsze opakowanie od kobiecej wersji. Nie jest już ono tak delikatne, ale pasuje idealnie. Nutami zapachowymi są tu nerola, nuty waniliowe oraz mech dębowy.
Wersja dla niego jest po prostu piękna. Opis "eleganckie, wyraziste połączenie nut świeżych kwiatów z ciepłym zapachem drzewa" to jest właśnie to co czujemy od razu. Typowo męski zapach, także idealny w swej prostocie. Nie trzeba się w niego wwąchiwać żeby odkryć jakieś ukryte nuty, wszystko jest natychmiast wyczuwalne. Według mnie jest trochę delikatniejszy od wersji damskiej, jest mniej nachalny. Utrzymuje się do 10h i nie trzeba wylewać na siebie pół flakonu, aby był dobrze wyczuwalny.



Według mnie to przepiękny duet. Oczywiście mnie spodobała się bardziej wersja męska, ale ja tak zawsze mam, że męskie zapachy bardziej przykuwają moją uwagę. 

Jakich perfum używacie? Trzymacie się ciągle tych samych zapachów czy lubicie próbować nowości?


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK



niedziela, 1 września 2019

Prodex • Sensitive, Chusteczki do demakijażu, do cery wrażliwej i bardzo wrażliwej

Prodex • Sensitive, Chusteczki do demakijażu, do cery wrażliwej i bardzo wrażliwej
Zwracamy coraz większą uwagę na produkty, które używamy do pielęgnacji. Unikanie niektórych składników, sprawniejsze dopasowanie kosmetyku do naszej cery i jej wymagań. Pielęgnując skórę trzeba pamiętać o jej odpowiednim oczyszczaniu. Do oczyszczania jest do wyboru wiele produktów, które niestety mogą podrażniać i negatywnie wpływać na skórę. Szczególnie wiedzą to osoby, które mają cerę wrażliwą i bardzo wrażliwą - często trudno znaleźć produkt, który nie podrażni skóry.



"Produkt specjalistyczny przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy ze szczególnym uwzględnieniem okolic oczu. Zawiera olejki z drzewa herbacianego i orzechów makadamia. Łagodzi podrażnienia i uczucie dyskomfortu, redukuje zaczerwienienia, odżywia i regeneruje skórę. Posiada bardzo dobre właściwości oczyszczające i pielęgnujące, pomaga utrzymać prawidłowy stan skóry.

Produkt hypoalergiczny, testowany dermatologicznie, okulistycznie i alergologicznie

Zastosowanie:
Oczyszczanie i pielęgnacja skóry twarzy ze szczególnym uwzględnieniem okolic oczu. Może być wykorzystany
w profilaktyce i wspomagająco w terapii: nużycy (demodekozy), trądziku różowatego, trądziku pospolitego, łojotokowego zapalenia skóry, a także w profilaktyce przed i po zabiegach okulistycznych do oczyszczania okolic oczu. Kosmetycznie do oczyszczania, demakijażu oraz jako baza pod makijaż.

Skład: Aqua, Cyclomethicone, Isohexadecane, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Parfum, Disodium EDTA, Limonene, Sodium Chloride, Sodium Benzoate."



Opakowanie jak najbardziej na tak. Są to pierwsze chusteczki do demakijażu, jakie miałam okazję używać. Każda chusteczka w osobnej saszetce, dzięki czemu jest je łatwo zabrać ze sobą na wyjazd.
Po otwarciu saszetki dociera do nas zapach, który niestety nie jest najprzyjemniejszy. Przy pierwszym użyciu jakoś go zniosłam i przy kolejnych było już coraz lepiej.

Podczas zmywania makijażu czujemy na skórze tłusty film. Ja akurat nie przepadam za pozostawianiem jakiejkolwiek warstwy na skórze twarzy, więc nie było to dla mnie przyjemne. Jednak chusteczki dobrze zmywają makijaż. Radzą sobie nawet z tym wodoodpornym i bez problemu zmywają mascarę bez pocierania. 
U mnie bardzo często płyny micelarne itp. strasznie podrażniają mi powieki. Podczas używania tych chusteczek nie miałam z tym żadnego problemu. Są bardzo delikatne dla skóry. Nie pozostawiają uczucia ściągnięcia.



Na opakowaniu jest napisane, że nie wymagają spłukiwania, jednak ta tłusta warstwa nie chciała się u mnie wchłaniać na policzkach, nosie oraz brodzie, więc musiałam ją wycierać, szczególnie jeśli oczyszczałam twarz chusteczką przed nałożeniem makijażu. Na pozostałej części twarzy płyn wchłania się jednak kilka minut.
Chusteczki są wygodne w użyciu i nie podrażniają skóry, jednak pozostawiają tłustą warstwę, która nie wchłania się całkowicie, do zapachu można się przyzwyczaić. Fajna alternatywa dla płynów micelarnych i wacików. Szczególnie odpowiednia dla cery wrażliwej i bardzo wrażliwej. Warte wypróbowania.

Czego używacie do demakijażu? Czym oczyszczacie twarz? Macie problem z podrażnieniami przez wrażliwą skórę?


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK



Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger