niedziela, 14 lipca 2019

Lovely • Make Me Highlight, Płynny rozświetlacz do twarzy, nr 01, Silver

Lovely • Make Me Highlight, Płynny rozświetlacz do twarzy, nr 01, Silver
Mam małego fioła co do rozświetlaczy. Uwielbiam delikatny efekt glow. Moja miłość zaczęła się od serduszka Unicorn Heart MUR, ale przecież nie mogę mieć tylko jednego rozświetlacza, bo tak nie wypada :P Od tamtego czasu mam ich kilka w swoim zbiorze, ale staram się nie szaleć, bo schodzą one u mnie baaardzo powoli.



"Płynny rozświetlacz do twarzy, dopasowujący się do każdego typu karnacji. Płynna formuła zapewnia trwałość i komfortową aplikację, bez pozostawienia efektu tłustego filmu. Nadaje skórze świetliste wykończenie. Idealnie sprawdza się w makijażu w trendzie DEWY SKIN.

Skład: Isododecane, Isoeicosane, Synthetic Fluorphlogopite, Tridecyl Trimellitate, Ethylene/Propylene/Styrene Copolymer, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Mica, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, BHT, Parfum, Citronellol, Limonene, Linalol, Alpha-Isomethyl Ionone, CI 77891, CI 77491."



Make Me Highlight Lovely kupiłam jakoś w kwietniu na promce -55 w Rossku (to co wtedy kupiłam możecie zobaczyć tu -> KLIK). Od tamtego czasu był solidnie przeze mnie testowany.
Opakowanie bardzo nieporęczne. Trzeba odwrócić go do góry nogami i nacisnąć z wyczuciem, tylko często się to wyczucie gubi i na palec wylewa się przeogromna kropla z którą nie mamy co zrobić. Trochę nałożę na twarz, a reszta się zmarnuje. Zapach jest bardzo delikatny i przyjemny, jednak niewyczuwalny podczas nakładania. 


Od lewej: Lovely, Lovely roztarty, Lovely + MUR

Kolor jest po prostu cudny. Przed tym rozświetlaczem stawiałam jedynie na chłodne odcienie, bo te ciepłe wyglądały u mnie okropnie. Tu mamy taki neutralny, lekko srebrny kolorek. Coś pięknego po prostu. Podczas nakładania można go świetnie stopniować.
W ciągu dnia trochę schodzi ze skóry, wieczorem już tylko trochę go widać - ja najczęściej nakładam go na czystą skórę, bez korektora, podkładu itd, bo przy ciepłej pogodzie staram nakładać się mało produktów na twarz. Jednak sprawdziłam, że podbity delikatnie innym rozświetlaczem (w moim przypadku serduszko od MUR) rozświetlacz wytrzymuje cały dzień prawie w idealnym stanie. Oczywiście sam Lovely też uwielbiam i jeśli zależy mi na delikatnym rozświetleniu to jest świetny, ale jeśli akurat mam dzień na większy glow to najlepiej w połączeniu z innym :D

Rozświetlacz kupiłam za 5,85zł :D Nie chciałam płacić regularnej ceny, bo z opiniami było różnie, a przy okazji promocji mogłam go kupić na wypróbowanie i nie żałuję! Jest wydajny, chyba mam jeszcze z połowę opakowania - trudno to sprawdzić bo buteleczka nie jest przeźroczysta. Jeśli w końcu go zużyję to na pewno kupię ponownie :D


Lubicie produkty Lovely? Wolicie rozświetlacz w płynie, sypki czy w kamieniu? Jakie są Wasze ulubione rozświetlacze?



Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK


niedziela, 7 lipca 2019

Naturtint • Farba do włosów, 8N Pszeniczny Blond | Szampon utrwalający kolor | Odżywka ochronna utrwalająca kolor

Naturtint • Farba do włosów, 8N Pszeniczny Blond | Szampon utrwalający kolor | Odżywka ochronna utrwalająca kolor
Dziś możecie się jeszcze lepiej zapoznać się z kosmetykami Naturtint, które już wcześniej pokazywałam na blogu. Naturtint można głównie kojarzyć z farb do włosów o lepszym składzie, ale mają w swojej ofercie także kosmetyki do pielęgnacji włosów. W ich farbach nie ma amoniaku, rezorcyny, parabenów, DEA, SLS, silikonów, sztucznych substancji zapachowych, parafiny, olejów mineralnych i metali ciężkich.



Farba do włosów, 8N Pszeniczny Blond



"TRWAŁY I NATURALNIE LŚNIĄCY KOLOR - Ekologiczny wyciąg z siemienia lnianego przenika do najgłębszych warstw włosów, zapewniając trwały kolor oraz utrzymuje intensywność barwy. Ekologiczny wyciąg ze słonecznika zwiększa ochronę przed warunkami atmosferycznymi, pomagając zachować lśniący kolor. Połączone działanie tych naturalnych i ekologicznych składników w Szamponie Utrwalającym Kolor i ochronnej odżywce Naturtint pomaga zamknąć łuski włosów, utrwalić kolor i nadać blask.

SILNIEJSZE, WYGŁADZONE I BARDZIEJ MIĘKKIE WŁOSY - Naturalne hydrolizowane białko pszenicy, regeneruje włókna włosów i zmniejsza łamliwość do 80%. Ceramidy pomagają zapewnić gładkie i miękkie włókna, zatrzymują wilgoć i poprawiają zdrowie Twoich włosów.

OPTYMALNA OCHRONA SKÓRY GŁOWY - Naturalny olej z nasion Limnanthes alba i ekologiczna woda cytrynowa łączą się aby Chronić i pielęgnować Twoją skórę w czasie koloryzacji, dzięki ograniczeniu łuszczenia i suchości.

ZDROWSZE, WIDOCZNIE ODMŁODZONE WŁOSY - NOWY CC krem przeciw oznakom starzenia Naturtint, z naturalnymi wyciągami z baobabu i grochu, pomaga walczyć z głównymi oznakami starzenia się włosów, odbudowuje naturalną keratynę Twoich włosów i chroni je przed zniszczeniem, wysoką temperaturą, promieniami UV i zanieczyszczeniami

Emulsja koloryzująca: PEG-2 Oleamine, Aqua Purificata (Purified Water). PEG-4 Rapeseedamide, Alcohol Denat (Alcohol), Propylene Glycol, Ethanolamine, Oleic Acid, Tetrasodium EDTA, Sodium Metabisulfite, Sodium Erythorbate, Hydrolyzed Vegetable Protein (Triticum Vulgare, Soy, Corn, Avena Sativa), Limnanthes Alba (Meadowfoam Seed Oil), 2-Methylresorcinol, P-Phenylenediamine.

Aktywator koloru: Aqua Purificata (Purified Water), Hydrogen Peroxide, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Laureth-3, Ceteareth-20, Oxyquinoline Sulfate.

Szampon: Aqua Purificata (Purified Water), Glycerin, Lauryl Gucoside, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Decyl Glucoside, Linum Usitatissimum (Linseed Seed Extract), PEG-4 Rapeseedamide, Polyglyceryl-4 Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Eucalyptus Globulus (Eucalyptus Globulus Oil), Rosmarinus Officinalis (Rosemary Oil), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Sodium Chloride.

Odżywka: Aqua Purificata (Purified Water), Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Methosulfate, Glycerin, Hydrolyzed Wheat Protein, Helianthus Annuus (Sunflower Flower Extract), Linum Usitatissimum (Linseed Seed Extract), Citrus Medica Limonum (Lemon Fruit Water), Ceteareth-20, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), D-Limonene.

Krem CC: Aqua Purificata (Purified Water)*, Helianthus Annuus (Sunflower) Flower Extract***, Behentrimonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol*, Quaternium-80, Hydrolyzed Wheat Protein**, Hydrolyzed Adansonia Digitata Seed Protein**, Hydrolyzed Pea Protein*, Potato Starch Modified*, Parfum (Fragrance)**, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, D-Limonene, Linalool, Citronellol. ***Certified Organic, **Approved Natural Origin, *Natural Origin."



Wybrałam taki kolor, bo zachciało mi się wrócić do blondów, ale bez żółci i rudości. Chciałam taki naturalny odcień. Przed farbowaniem miałam rozjaśnione całe włosy.
W opakowaniu znajdziemy emulsję koloryzującą (60ml), aktywator koloru (60ml), szampon utrwalający kolor (15ml), odżywkę ochronną (15ml), krem CC (15ml), rękawiczki oraz instrukcję. Należy postępować zgodnie z instrukcją. Stosowanie tej farby jest tak samo proste jak stosowanie innych farb. Mieszankę emulsji i aktywatora należy nałożyć na włosy. Zapach podczas nakładania nie jest tak drażniący jak przy farbach drogeryjnych - część drogeryjnych ma taki, że aż nos chce wypalić, tutaj tego nie było. Po odpowiednim czasie należy zmyć farbę (ja ją miałam maksymalny czas) umyć szamponem, nałożyć odżywkę, a potem nałożyć krem CC, którego można nie spłukiwać. U mnie po nałożeniu kremu CC i wysuszeniu włosy były lekko tępe, ale to dlatego, że nie ma napisanie czy nałożyć cały krem, czy tylko część - ja nałożyłam tyle ile się dało. Trzeba pamiętać, że odrobina wystarczy.


Przed i po farbowaniu

Kolor wyszedł trochę jaśniejszy, mimo tego, że trzymałam farbę maksymalną ilość czasu. Jednak kolor mi przypasował. Wiem, że mogłam trzymać farbę dłużej i kolor byłby ciemniejszy ale przed zmyciem farby włosy wyglądały na odpowiednio ciemne. 

Zauważyłam, że włosy nie są tak zniszczone jak po użyciu zwyczajnej farby. Dodatkowo na żywo nie ma żółtych, ani rudawych tonów co jest przeogromnym plusem. Jak widać przez rozjaśnianie nie były akurat w cudownym stanie, ale cieszy mnie to, że farba nie pogorszyła ich wyglądu i stanu.


Szampon utrwalający kolor



"Szampon do codziennego użytku do włosów farbowanych, suchych i zniszczonych. Szampon utrwalający kolor Naturtint z ekologicznymi olejkami, wyciągami z roślin i nasion, pomaga wzmocnić i ożywić włosy, nie zapominając o nawilżeniu, odbudowie i odżywieniu, abyś mogła cieszyć się trwałym kolorem i blaskiem.

Woda kwiatowa z czystka i cytryny: nawilżają, odbudowują i pomagają wzmocnić włosy.
Lawendowa woda kwiatowa: koi i nawilża skórę głowy.
Słonecznikowa woda kwiatowa: przeciwutleniacz. Przeciwdziała oznakom starzenia. Naturalnie zamyka rozdwojone końcówki.
Substancje myjące: otrzymane z olejów z kokosa i słonecznika łagodnie myją, nie naruszając naturalnej warstwy ochronnej skóry.

SPOSÓB UŻYCIA
Nałóż na mokre włosy. Delikatnie wmasuj, aż wytworzy się piana. Spłucz i powtórz. Zostaw na 1 minutę i dokładnie spłucz.

Skład: Aqua Purificata (Purified Water). Lauryl Glucoside. Sodium Coco-sulfate. Disodium Cocoyl Glutamate. Glyceryl Oleate. Sodium Cocoamphoacetate. Coco-glucoside. Cistus Ladaniferus Leaf/stem Water*. Citrus Limon (Lemon) Fruit Water*. Lavandula Angustifolia Flower Water*. Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract*. Salvia Hispanica Seed Oil. Tocopherol. Ascorbyl Palmitate. Dicaprylyl Ether. Decylglucoside. Hydrogenated Palm Glycerides Citrate. Lecithin. Parfum (Fragrance). Sodium Benzoate. Potassium Sorbate. Benzoic Acid. Citric Acid. Limonene.
* Składniki z upraw ekologicznych. 98.4% naturalnych składników."



Konsystencja typowa dla szamponu. Kolor mętny, lekko żółty. Zapach przyjemny, cytrusowy, lekko cierpki. 
Pieni się odpowiednio, najlepiej na dość mokrych włosach (co najwyżej lekko odciśniętych z wody). Podczas mycia włosy nie robią się tępe, ani nieprzyjemne w dotyku. Szampon dobrze spłukuje olej. Nie pozostawia zapachu na włosach. Jego wydajność jest standardowa.
Jest to szampon lekko myjący, dzięki czemu nadaje się do codziennego stosowania. Nie przesusza włosów (przy mocnych szamponach niestety często tak jest przy częstym stosowaniu). Sprawuje się bardzo dobrze. 

Odżywka ochronna utrwalająca kolor



"Intensywna odżywka do codziennego stosowania do włosów farbowanych, suchych i zniszczonych. Odżywka utrwalająca kolor Naturtint z ekologicznymi olejkami, wyciągami z roślin i nasion, pomaga nadać włosom naturalną siłę oraz długotrwały kolor i połysk.

Hydrolizowane białko pszenicy: odbudowuje włókna włosów i regeneruje uszkodzoną kreatynę. Zwiększa witalność i nawilża włosy.
Słonecznikowa woda kwiatowa: naturalnie zamyka łuski włosów i regeneruje.
Woda kwiatowa z czystka i cytryny: nawilżają, odbudowują i wzmacniają włosy oraz nadają blask.
Lawendowa woda kwiatowa: koi i nawilża skórę głowy.
Organiczne Masło Shea: nawilża, chroni i odżywia

SPOSÓB UŻYCIA
Po myciu szamponem delikatnie osusz włosy. Użyjniewielką ilość od nasady do końcówek. Pozostaw na 4 minuty i dokładnie spłucz.

Skład: Aqua Purificata (Purified Water). Cetearyl Alcohol. Distearoylethy L Dimonium Chloride. Butyrospermum Parkii Butter*. Citrus Limon (Lemon) Fruit Water*. Cistus Ladaniferus Leaf/stem Water*. Lavandula Angustifolia Flower Water*. Hydrolyzed Wheat Protein. Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Extract*. Silybum Marianum Ethyl Ester. Tocopherol. Glyceryl Stearat E.parfum (Fragrance). Sodium Benzoate. Potassium Sorbate. Citric Acid. Limonene."



Konsystencja kremowa, nietłusta. Odżywka ma biały kolor oraz delikatny, przyjemny zapach. Stosowałam ją po użyciu szamponu Naturtint. 
Odżywka ma na tyle specyficzną konsystencję, że nie wyczuwa się jej po nałożeniu na włosy, więc trudno wyczuć wyczuć czy nałożyło się odpowiednią ilość. Niestety przez to odżywka schodzi bardzo szybko (o wiele szybciej niż szampon). Najczęściej przy odżywkach podczas nakładania można wyczuć jak od razu oplata włosy, które robią się miękkie i nie trudno wtedy poznać, że nałożyło się odpowiednią ilość - tu niestety tak nie ma.

Po użyciu szamponu i odżywki włosy są dobrze oczyszczone, ale trochę napuszone. Są lekkie, ale czuć, że mogłyby być bardziej nawilżone i lekko uklepane. Jednak jest to przyjemny zestaw do włosów farbowanych - bardzo delikatny, nie niszczący ich. Według mnie idealnie się nada właśnie do włosów delikatnych i zniszczonych.


Używałyście kosmetyków Naturtint? Farbujecie włosy same? Jeśli tak, to stawiacie na farby typowo drogeryjne czy te z lepszym składem?


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK

sobota, 29 czerwca 2019

Mój blog ma już 4 lata!

Mój blog ma już 4 lata!
Właśnie dziś mijają 4 lata odkąd pojawił się pierwszy post na tym blogu. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko zleciał. Jeszcze nie dawno wrzucałam swoje pierwsze posty, robiłam pierwsze zdjęcie kosmetyków na bloga, nawet teraz pamiętam jak okropne zdjęcia robiłam i nie wierzę, że mogłam takie coś dodawać :P


Przez ostatni rok było trochę tu spokojniej. Miałam dużo rzeczy na głowie, plus trzeba czasem zrobić sobie od tego odpoczynek. Jednak powoli chce wrócić na dobry tor i częściej dodawać posty. Przy okazji remontu zobaczyłam jak wiele mam kosmetyków i jak mało z nich jest na blogu ;)
Dziękuje każdej osobie która przeczytałam lub/i skomentowała moje posty. To właśnie dzięki Tobie chce powrócić do regularnego blogowania.

Potrzebowałam chwili odpoczynku, żeby w końcu wziąć bloga w garść i znowu prowadzić go z takim samym zapałem jak kiedyś. Choć wiadomo, że obecnie blogi powoli wypadają z obiegu na rzecz Instagrama, ja jestem jedną z tych osób co chętnie zagląda na blogi i przy szukaniu jakiejś porady, opinii najpierw zagląda właśnie tam. Instagram to fajna, ciekawa, przydatna apka, ale szukanie tam jakiejkolwiek informacji jest często niemożliwe, bo nie ma jak tego wyszukać.

W ciągu tego roku powstała także zakładka ŚCIANA GROZY, która zawiera różne chamskie odpowiedzi od marek. Dlaczego powstała? Bo panie z FundayBoxa stwierdziły po mojej opinii, że mam napady złości :P Nie chciałam, żeby tak wspaniała sytuacja zaginęła gdzieś w niepamięć, więc uruchomiła ona taką o to stronę.


Oczywiście nie mogło zabraknąć chociaż trochę statystyk. Jak widać najlepiej w ciągu tego roku szło mi na Instagramie, co wcale mnie nie dziwi. Było mnie tam trochę więcej niż tu na blogu. Mój Twitter wciąż umiera, bo cały czas o nim zapominam. Obiecuję, a przynajmniej się postaram, wszystko powoli ponadrabiać! Choć z Twitterem może być różnie...to ograniczanie znaków w postach jest dla mnie utrudnieniem, tyle treści chce się zmieścić w jednym wpisie, a nie można...

Prowadzicie swoje blogi? Ile już wytrwałyście? Myślicie, że Instagram na stałe wygryzie blogi, czy jednak wrócą one do swojej świetności? A może już powoli wracają?

Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK

niedziela, 9 czerwca 2019

Kosmetyki Naturtint - szampon, odżywka i farba do włosów

Kosmetyki Naturtint - szampon, odżywka i farba do włosów
W maju doszły do mnie produkty, które obecnie testuję. Szampon, odżywka i farba do włosów od Naturtint. Marka słynie głównie z naturalnie lepszych farb do włosów i skupia się na redukcji środków chemicznych. W ich farbach nie ma amoniaku, rezorcyny, parabenów, DEA, SLS, silikonów, sztucznych substancji zapachowych, parafiny, olejów mineralnych i metali ciężkich. Oczywiście oprócz farb, mają produkty dzięki którym można zadbać o włosy koloryzowane.



Farba do włosów, 8N Pszeniczny Blond



Zależało mi na naturalnym blondzie, który nie będzie także zbyt jasny. Taki bez żółtych i czerwonych odcieni. Większość z Was wie, że trudno taki efekt osiągnąć samemu w domu. W opakowaniu znajdziemy emulsję koloryzującą (60ml), aktywator koloru (60ml), szampon utrwalający kolor (15ml), odżywkę ochronną (15ml), krem CC (15ml), rękawiczki oraz instrukcję użycia.


Szampon utrwalający kolor



Szampon jest przeznaczony do codziennego użytku. Ma pomóc zadbać o włosy farbowane, suche i zniszczone - idealny do moich włosów. Zawiera wodę kwiatową z czystka (wzmacnia i odbudowuje), wodę cytrynową (odżywia i zmiękcza), lawendową wodę kwiatową (koi i nawilża) oraz słonecznikową wodę kwiatową (odmładza i chroni). Główną nutą wyczuwalną w zapachu jest cytryna. Szampon zawiera 98,4% naturalnych składników.


Odżywka ochronna utrwalająca kolor



Odżywka jest prawie bezzapachowa. Po 4 min mamy ją zmyć z włosów, ale ja znam swoje kudełki i pozostawiam ją na dłużej. Zawiera hydrolizowane białko pszenicy (odbudowuje, regeneruje, zwiększa witalność i nawilża), słonecznikową wodę kwiatową (zamyka łuski włosów i regeneruje), wodę kwiatową z czystka i cytryny (nawilżają, odbudowują, wzmacniają, nadają blask), lawendowa woda kwiatowa (koi i nawilża) oraz organiczne masło shea (nawilża, chroni, odżywia). Odżywka zawiera 98,8% naturalnych składników.

Jeszcze trochę wypróbuję te produkty i nie długo podzielę się z Wami moimi odczuciami. Na pierwszy ogień oczywiście poszła farba, ale jeszcze nie będę zdradzać szczegółów. ;)


Znacie kosmetyki Naturtint? Farbujecie same włosy? Jeśli tak, to po jakie farby stawiacie - te typowo drogeryjne czy z lepszym składem?

Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK

niedziela, 2 czerwca 2019

Mydło Stacja • Peel-maseczka do twarzy, Słodkie pożegnanie

Mydło Stacja • Peel-maseczka do twarzy, Słodkie pożegnanie
Uwielbiam mięte we wszystkim. Kolor, smak, zapach. Gdy zobaczyłam skład tego cudeńka wiedziałam, że będzie moje. Zamówiłam je z Triny.pl, ale przez to że byłam w szpitalu to chwilę poczekało na swoje testowanie. Zależało mi na czymś co pomoże trochę ujarzmić moją mieszaną cerę oraz niespodzianki, które lubią się na niej pojawiać, a mięta to taki miły dodatek :D


"Wersja naszej kultowej peel-maseczki tym razem zawiera zieloną glinkę, która przeznaczona jest do skóry zanieczyszczonej, trądzikowej, tłustej. Ma ona działanie antybakteryjne, antyseptyczne oraz zapobiegające pojawianiu się niedoskonałości. Rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry oraz ją matuje. Do niej dodaliśmy...cudowny olej laurowy, który poprzez swoją budowę działa jak wymiatacz zaskórniaków, lekko ściąga skórę, zapobiega nadmiernemu wysuszeniu oraz jest silnie antybakteryjny. Olej laurowy jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe i witaminy, które są łatwo wchłaniane przez skórę, dzięki czemu odmładzają i poprawiają jej elastyczność."


Słoiczek jest szklany z plastikową zakrętką. Jest mały, więc nie ma problemu w zabraniu go na ewentualny wyjazd. Po otwarciu czujemy dominujący zapach mięty. Oczywiście jest ona wymieszana z innymi zapachami, ale jednak mięta najbardziej w nas uderza. Zapach jest wyczuwalny także po nałożeniu na twarzy. Coś pięknego :D Peel-maseczkę możemy używać jako sam peeling lub jako peeling z maseczką zostawiając ją 5 min na twarzy. 

Skład jest tutaj bardzo dobry, krótki. Wiadomo, że takie są właśnie najlepsze. Pewnie jesteście ciekawi co się kryje we wnętrzu tego słoiczka: Montmoryllonite (zielona glinka), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Laurus Nobilis Oil (olej laurowy), Olea Europea ( Olive) Seed (pestki oliwek), Mentha Arvensis Leaf Oil (olejek z liści mięty polnej), Parfum.
Mnie akurat parfum nie przeszkadza w składzie, bo zapach jest dla mnie przecudowny. Pestki oliwek są oczywiście zmielone i robią tu za peeling.


Mnie najlepiej nakładało się peel-maseczkę na lekko zwilżoną skórę, wtedy bez problemu się rozsmarowuje. Peeling jest lekki, ale gdy przyciśniemy palce bardziej do skóry to może posłużyć jako bardzo dobry zdzierak. Pestki oliwek idealnie się sprawdzają do peelingu :D Dzięki zawartości olejku z liści mięty nie tylko zapach jest cudowny, ale także odczuwamy przyjemne ochłodzenie na skórze. Uwielbiam to uczucie. Już wiem, że będzie to mój ulubiony towarzysz na lato. 
Podczas zmywania można wyczuć palcami lekką warstwę (co jest normalne przy zawartości olejków). Jednak nie czuć jej na skórze twarzy, jedynie można ją wymacać. Jest także niewidoczna, bo cera jest wtedy ładnie zmatowiona i nawet po zmyciu nadal czuć przyjemny chłodek. 
To małe, niepozorne, zielone cudeńko bardzo ładnie oczyszcza skórę, pomaga szybciej się pozbyć niespodzianek i całkiem dobrze nawilża. Obecnie jest to moja ulubiona maseczka do twarzy. 


Peel-maseczkę zamówiłam z https://triny.pl/. Przesyłka była u mnie jak zwykle szybko. W gratisie otrzymałam przepyszną krówkę (oj uwielbiam krówki Triny :P), dwie naklejki oraz próbki.
W asortymencie Triny znajdziecie naturalne oraz organiczne kosmetyki, a także akcesoria jak pędzle, kosmetyczki itd. Można tam znaleźć także dobre smakołyki. Z nowości widziałam nowe palety Affect i inne kosmetyki do makijażu tej martki, nowe mydła od Mydlarni Cztery Szpaki, masło Yope oraz maseczkę antyoksydacyjną Ajeden.

Lubicie efekt chłodu na twarzy od kosmetyków? Lubicie zapach mięty? Pasuje Wam połączenie peelingu i maseczki czy wolicie gdy są to dwa różne produkty?


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK


środa, 8 maja 2019

Cashmere • Conturing Duo Stick 2w1, Bronzer i rozświetlacz, podwójny sztyft do modelowania twarzy 2w1

Cashmere • Conturing Duo Stick 2w1, Bronzer i rozświetlacz, podwójny sztyft do modelowania twarzy 2w1
Duo stick był dostępny jakiś czas temu jako dodatek do gazety. Ja jednak powstrzymałam się przed kupnem i dobrze, bo potem dostałam go chyba w ShinyBox, choć nie jestem pewna. Tak czy siak - bardzo dobrze, że nie kupiłam go sama z siebie. W gazecie był bodajże za 10 zł, ale jego normalna cena jest zdecydowanie przesadzona, bo kosztuje powyżej 30 zł.



"Duo-Stick 2w1 Bronzer i Rozświetlacz to podwójny sztyft do modelowania twarzy 2w1.
Perfekcyjnie modeluje twarz poprzez podkreślenie jasnym lub ciemnym kolorem poszczególnych partii twarzy.
Lekka kremowa konsystencja pozwala na łatwą aplikację oraz dokładne blendowanie nałożonej warstwy, aby uzyskać najbardziej naturalny efekt doskonale wymodelowanej twarzy. Jasna końcówka perfekcyjnie rozświetli i podkreśli, a ciemna pomoże optycznie zmienić proporcje twarzy lub ukryć mankamenty.
Nie pozostawia smug."



Opakowanie bardzo ładne. Dwa produkty w jednym, dodatkowo forma sztyftu jest bardzo poręczna. Łatwo nałożyć w tym miejscu w którym się chce. Sam zamysł opakowania jest prześwietny, ale ten produkt? Ktoś chyba pomylił się w jego nazwie.



Oba sztyfty mają przyjemny zapach i podczas nakładania wyczuwa się tą kremową konsystencję, która jest całkiem przyjemna i dobrze się ją rozciera. Jednak produkt u mnie okropnie stracił już przy pierwszym 'spotkaniu'. Zrobiłam pierwsze dwie kreski na ręce i szok. Gdzie jest ten rozświetlacz? Zrobiłam kilka kolejnych kresek jaśniejszym sztyftem w poszukiwaniu rozświetlenia ale go nie znalazłam. Oba sztyfty są czysto matowe. Dlatego ten 'jaśniejszy', który ma robić za rozświetlacz, w połączeniu matu ze swoim dość ciemnym kolorem, bardziej przypomina korektor w sztyfcie dla kogoś o ciemniejszej cerze niż moja.



Bronzer akurat polubiłam. Łatwo się go rozciera i robi się z niego delikatny bronzerek dla bladziochów. Co do niego nie mam żadnych 'ale', idealny do moich lekkich, codziennych makijaży. Wytrzymuje cały dzień, choć pod koniec dnia można zauważyć, że trochę zszedł. Ale ten rozświetlacz...nie lubię wciskania kitu. Wystarczyło by zmienić nazwę na bronzer i korektor, a nie wciskać rozświetlacz, którego tu nie ma. Wynika z tego, że połowa produktu jest po prostu dla mnie bezużyteczna.
Polecam też uważać podczas nakładania ich na skórę, bo mi rozświetlacz złamał się już przy robieniu swatchy do zdjęcia.


Co myślicie o produktach Cashmere? Znacie ten duo stick? Wolicie bronzery w kremie, sypkie czy w kamieniu? 


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK



środa, 1 maja 2019

Polowanie w Rossmannie - promocja -55% na makijaż

Polowanie w Rossmannie - promocja -55% na makijaż
Zawsze sobie mówię, że nie będę korzystać z promki w Rossmannie, bo wiadomo, że przed podnoszą ceny, jednak mają często produkty trudno dostępne lub te które po prostu opłaca się kupić na promce (mimo, że części się nie opłaca, to ja wybieram, te przy których nie będę przepłacać). Przy okazji promki -55% była także promocja 1+1 na wybrane produkty Tresemme. 



Long4Lashes, Brow Tattoo, Long-lasting Brow Tint 24h, Żelowy preparat do makijażu permanentnego, Espresso, 8 ml



Baardzo lubię ten produkty, a zapłaciłam za niego bardzo mało. W dniu rozpoczęcia promocji był on niedostępny online, jednak miałam go dodanego do koszyka już sporo wcześniej z którego nie został wyrzucony, więc mimo, że nie można go było zamówić to jednak mi się udało. Z tego co kojarzę to przed promocją był za 29,99 zł, jednak gdy przestał być dostępny online to jego cena zmieniła się na 12,59 zł, a jeszcze doliczyć do tego promkę... i zapłaciłam za niego 5,67 zł. Moją opinię możecie przeczytać tutaj KLIK. Żałuję, że nie wzięłam drugiego opakowania (wtedy to drugie było by za 12,59 zł, bo tylko na jedno opakowanie wchodziła mi promka).
Najniższa cena znaleziona w necie: 19,99 zł
Normalna cena w Rossmannie: 12,59 zł (29,99 zł)
Po promce: 5,67 zł


Bielenda, Make-Up Academie, Magic Water, Opalizująca mgiełka 3 w 1, Nude - dla efektu Glass Skin, 150 ml



To wzięłam do przetestowania. Są jeszcze kolory: gold (złota), pink (różowa), bronze (brązowa), więc nude wydała mi się najlepsza. Jak na razie mogę powiedzieć, że ma małe drobinki, a efekt na skórze ciała (na twarzy jeszcze nie używałam) jest lekki i naprawdę ładny. Dodatkowo ma delikatny, przyjemny zapach.
Najniższa cena znaleziona w necie: niedostępny
Normalna cena w Rossmannie: 18,99 zł
Po promce: 8,55 zł


Lovely, Make Me Highlight, Płynny rozświetlacz do twarzy, nr 01, 17 ml



Na ten produkt już długo się czaiłam. Jednak miał dość nieprzychylne opinie, więc nie chciałam dać pełnej kwoty jeśli miałby się okazać bublem. Jak na razie mogę stwierdzić, że faktycznie opakowanie bardzo nieporęczne i lepiej nie nakładać nim prosto na twarzy, tylko ładnie na palec i rozsmarować, ale za to ten blask...Jestem fanką chłodnych rozświetlaczy, bo ciepłe źle u mnie wyglądają, ale ten jest po prostu piękny i nie tyle ciepły, co bardziej nudziakowy. Sprawdzi się też świetnie jako cień do powiek.
Najniższa cena znaleziona w necie: niedostępny
Normalna cena w Rossmannie: 12,99
Po promce: 5,85 zł


Lovely, H2O, Lip Gloss, Błyszczyk do ust na bazie wody, nr 1



Nie jestem fanką błyszczyków, ale gdy zobaczyłam ten to miałam nadzieję, że będzie bardziej lekki niż przeciętne błyszczyki. Niestety trochę się zawiodłam. Kupiłam go po przeczytaniu pozytywnych opinii, że się nie klei i nie czuć go na ustach...Nie dość, że się klei i go czuć to baaaardzo szybko schodzi z ust. Plusem jest to, że minimalnie barwi usta.
Najniższa cena znaleziona w necie: niedostępny
Normalna cena w Rossmannie: 13,79 zł
Po promce: 6,21 zł


Lovely, Nude Make Up Kit, Paleta cieni do powiek



Pudry Lovely bardzo lubię, więc przyszedł czas na przetestowanie paletki. Bardziej nudziakowej i jasnej nie znalazłam, ale ta ma bardzo fajne kolorki. Jestem jeszcze w fazie testów, ale raczej nie przebije mojej ukochanej paletki MUR. Ma trochę słabą pigmentację, spodziewałam się czegoś lepszego.
Najniższa cena znaleziona w necie: 16,89 zł
Normalna cena w Rossmannie: 22,39 zł
Po promce: 10,08 zł




Miss Sporty, 1' To Shine, Lakier do paznokci, nr 510 i 300, 7 ml



Kolorki bardzo mi się spodobały. Miętowy, który na żywo podchodzi pod turkus oraz lawendowy. Niestety się na nich zawiodłam. Słabo kryją, dla dobrego pokrycia musiałam dać jedną cienką i jedną grubą warstwę, i wtedy straaasznie długo schnie. Nie polecam.
Najniższa cena znaleziona w necie: niedostępny
Normalna cena w Rossmannie: 6,99 zł / szt
Po promce: 3,15 zł / szt


Rossmann, For Your Beauty, Przyrząd do regulacji brwi, 2 szt



Je kupiłam w normalnej promocji, bo niestety nie wchodziły na -55%. Moje nożyki już się stępiły, a nie chciało mi się czekać, aż kolejne dojdą mi z Ali, więc dla wygody kupiłam te. Jeden już użyłam i są standardowo ostre i dobrze się z nimi pracuje. Polecam.
Najniższa cena znaleziona w necie: niedostępny
Normalna cena w Rossmannie: 8,49 zł
Po promce: 5,99 zł


Tresemme, Keratin Smooth, Odżywka do włosów z olejem marula i keratyną, 400 ml



Używałam jak na razie tylko maski Tressemme i byłam zadowolona, więc zdecydowałam się kupić ich odżywki, szczególnie, że za tyle mililitrów wyszło całkiem tanio. Dzięki promocji 1+1, wyszło 15,39 zł za obie odżywki. Tę wybrałam przez zawartość keratyny. Liczę, że się sprawdzi. Zapach ma całkiem przyjemny.


Tresemme, Biotin+ Repair 7, Odżywka do włosów z biotyną i kompleksem pro-bond, 400 ml



Ta trafiła do mnie przez zawartość biotyny. Na opakowaniu jest napisane, że ma odbudowywać widoczne zniszczenie włosów po suszeniu, prostowaniu, farbowaniu, rozjaśnianiu, szczotkowaniu, kręceniu i zaplataniu. Ciekawe jak będzie w praktyce.
Najniższa cena znaleziona w necie: niedostępny
Normalna cena w Rossmannie: 15,39 zł / szt
Po promce: 7,70 zł / szt


Co kupiłyście na ostatniej promocji? Dałyście się ponieść, zakupy z umiarem czy się powstrzymałyście?

Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK

Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger