wtorek, 20 kwietnia 2021

Pure Beauty • Box kosmetyczny, Marzec 2021, Natural Boom

Edycja na którą chyba czekałam najbardziej "stworzyliśmy edycję Natural Boom, w której chcemy przenieść Cię do świata naturalnych produktów, z którymi nie tylko zadbasz o swoją urodę, ale i otoczenie". Staram się wprowadzać coraz więcej kosmetyków z dobrym składem, naturalnym do swojej pielęgnacji. Przed wysyłką było wiadomo tylko o jednym hydrolacie dla każdego kto kupi pudełko i dodatkowe dla tych którzy zamówili przed pierwszą wysyłką (załapałam się :D). W nawiasach będzie cena z ulotki oraz data przed którą trzeba zużyć produkt.


Podstawowe produkty:
> Oleiq, Hydrolat, Melisa lekarska - słyszałam o marce, ale nie miałam jeszcze żadnego ich produktu. Hydrolat jest polecany szczególnie do cery podrażnionej, mieszanej, tłustej i trądzikowej, a że ja mam wrażliwą, naczynkową, ale i tak używam go do twarzy (i oczywiście też do włosów). (31zł / 100ml, data ważności: 11.2021)

> Biokap, Szampon Ultra Delicate - skład ma ładny, choć liczyłam, że będzie to delikatny szampon do mycia, jednak ma SCS, dzięki czemu możemy go zaliczyć do mocnych szamponów. Chętnie go wypróbuję, ale moje zapasy mocnych szamponów są naprawdę spore, więc będzie musiał trochę poczekać (24,45zł / 100ml, data ważności: brak - tylko kod na spodzie, zero informacji do kiedy trzeba zużyć produkt)

> Tołpa, Urban Garden, regeneracja, balsam do ciała - mam przeogromny problem ze zużywaniem balsamów, ale coś czuję że dzięki wielkości tej tubki bardzo szybko pójdzie mi jego zużycie, więc jestem zadowolona :D (6,99zł / 50ml, data ważności: 01.10.2022)

> Tołpa, Urban Garden, płyn micelarny - miałam chyba już jakiś płyn micelarny Tołpy, więc liczę, że ten będzie równie delikatny, bo jednak przy skórze wrażliwej jest z tym różnie. (7,99zł / 100ml)

> Dermaglin, Zielone mydło dermatologiczne - gdy je zobaczyłam nie byłam z niego zadowolona, sama forma mydła do twarzy mnie się nie podobała, plus na opakowaniu jest napisane, że jest do pielęgnacji cery trądzikowej, a przecież takiej nie mam, jednak z tyłu jest napis "skóra wrażliwa". Muszę doczytać o tym czego bardziej zamiennikiem jest to mydło, czy bardziej żelu do twarzy, a może emulsji, żebym wiedziała gdzie je umieścić w pielęgnacji. (14,99zł / 100ml, data ważności: 13.10.2022)

> L'occitane, Olejek pod prysznic, migdał - jest to produkt nienaturalny (ma w składzie laureth-3, cocamide mea, propylene glycol), nie moje zapachy, ale lubię olejki do ciała, ten ma taką cenę, że sama na pewno go nie kupię, ale fajnie będzie go przetestować. (19,98zł / 75ml, data ważności: brak - naprawdę nie lubię gdy firmy podają kody i nie piszą nigdzie jak je odszyfrować)


> Ala, Olejek jojoba - nie mam pojęcia co jest tak wyjątkowego akurat w tym olejku. Jego cena to 45 zł za 30 ml, cena olejku w ecospa to 29,90 za 100ml (za 30 ml 10,90, też jest nierafinowany), nawet mokosh - 65 za 100ml (też jest z certyfikowanego surowca), wychodzi taniej niż ten. Olejek zużyje bez problemu do włosów, ale nie rozumiem jego ceny, dlaczego jest o tyle droższy od innych olejków jojoba tłoczonych na zimno (45 zł/ 30 ml, data ważności: 12.2021)

> Oillan, Antyoksydacyjny krem nawilżający na dzień - ciekawy krem, jak zużyję zapasy z poprzednich boxów to na pewno wypróbuję. Ma bardzo ciekawy skład, bo z przodu ma napisane: lukrecja, masło shea, z boku ma wyłumaczone co robią dane składniki i tam po kolei mamy: lukrecja, masło shea i olej arganowy, a jak to wygląda w składzie (pomijam kilka składników pomiędzy)? olej arganowy, masło shea, olej z pestek moreli, wit E, pantenol, olej z czarnuszki, i wtedy ekstrakt z lukrecji (25,69zł / 50ml, data ważności: 01.08.2022)

> Lirene, Eco podkład rozświetlający, 330 Natural - najbardziej bezużyteczny produkt z boxa. wszyscy dostali ten sam kolor, czyli 330 Natural, który jest ciemny (podobno najjaśniejszy 310 i tak jest ciemny), więc dla mnie, typowego jasnego, bladziocha taki podkład się nie nadaje. Jestem trochę zawiedziona, bo przy kupnie boxa wypełnia się w profilu ankietę, i jest tam pytanie o kolor cery i można było produkt lepiej dopasować. Więc ten produkt będę musiała po prostu komuś oddać. (24,99zł / 30ml, data ważności: 10.2023)

> Faceboom, Rozświetlająco nawilżająca maseczka w płacie, cera sucha/wrażliwa - zaczęłam się trochę przekonywać do masek w płacie, więc ta zostanie przeze mnie zużyta, miałam ich peeling enzymatyczny i nie oceniam go zbyt pozytywnie. (10zł / 1szt, data ważności: 01.09.2023)


Produkty dla subskrybentów/osób kupujących pakiety:
> Mohani, Hydrolat jaśminowy - jest to hydrolat do suchej skóry, z racji tego że ten od Oleiq muszę zużyć do włosów to ten pewnie będę zużywać do twarzy. Niestety hydrolat ma za wysokie pH żeby mógł być używany jako tonik - ma 6,3 (taką informację znalazłam na stronie Cosbelli, niestety marka nie odpisała na pytanie o pH tego hydrolatu), a żeby miał właściwości tonizujące musi mieć poniżej 5,5 pH, a w opisie ma właściwości tonizujące, więc coś mi tu nie pasuje. Ten z Oleiq bardziej mi się spodobał, bo ma szklaną butelkę (tu mamy plastikową) i nie był zapakowany w dodatkowy kartonik. (24zł / 100ml, data ważności: 31.07.2021)

Dodatkowe produkty:
> Gold Drop, Ekologiczny płyn do czyszczenia urządzeń sanitarnych - z przyjemnością sprawdzę jak poradzi sobie z kabiną prysznicową, produktów do sprzątania nigdy za mało

Próbki:
> Kilian, After Sunset, perfumy (1,2 ml)
> Silan Naturals, Płyn do płukania tkanin (50 ml)

Mimo opisu boxa, który miał nas przenieść "do świata naturalnych produktów" to jednak trafiło się tu sporo produktów, które nie są naturalne - produkty Tołpy, Dermaglin, L'occitane, co prawda to tylko 4 produkty, ale jednak skoro mieliśmy być w świecie naturalnych produktów, to co tam robią te nienaturalne? Wiadomo że 7 na 11 produktów pełnowymiarowych to i tak dobry wynik - na pewno lepszy niż w standardowych boxach, które nie są czysto nastawione na naturalność, ale po co w takim razie pisać tak, jakby miało być to pudełko pełne naturalności. 

5 komentarzy:

  1. Ciekawa zawartość, hydrolat Mohani i olejek L'Occitane chętnie sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa zawartość :) znam Oleiq ale inne wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek Loccitane miałem wiele razy świetny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko chętnie bym zużyła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bogata i różnorodna zawartość, nie dziwię się, że Pure Beauty Box zyskują na popularności. Sama nigdy nie miałam przyjemności jeszcze ich zamówić, ale myślę, że warto, po tym co tutaj zobaczyłam :D Szkoda tylko, że box pełen naturalnych produktów zawiera również te nienaturalne, ale miejmy nadzieję, że to tylko jednorazowy wyskok ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie postu i komentarz :)

Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger