niedziela, 1 września 2019

Prodex • Sensitive, Chusteczki do demakijażu, do cery wrażliwej i bardzo wrażliwej

Prodex • Sensitive, Chusteczki do demakijażu, do cery wrażliwej i bardzo wrażliwej
Zwracamy coraz większą uwagę na produkty, które używamy do pielęgnacji. Unikanie niektórych składników, sprawniejsze dopasowanie kosmetyku do naszej cery i jej wymagań. Pielęgnując skórę trzeba pamiętać o jej odpowiednim oczyszczaniu. Do oczyszczania jest do wyboru wiele produktów, które niestety mogą podrażniać i negatywnie wpływać na skórę. Szczególnie wiedzą to osoby, które mają cerę wrażliwą i bardzo wrażliwą - często trudno znaleźć produkt, który nie podrażni skóry.



"Produkt specjalistyczny przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy ze szczególnym uwzględnieniem okolic oczu. Zawiera olejki z drzewa herbacianego i orzechów makadamia. Łagodzi podrażnienia i uczucie dyskomfortu, redukuje zaczerwienienia, odżywia i regeneruje skórę. Posiada bardzo dobre właściwości oczyszczające i pielęgnujące, pomaga utrzymać prawidłowy stan skóry.

Produkt hypoalergiczny, testowany dermatologicznie, okulistycznie i alergologicznie

Zastosowanie:
Oczyszczanie i pielęgnacja skóry twarzy ze szczególnym uwzględnieniem okolic oczu. Może być wykorzystany
w profilaktyce i wspomagająco w terapii: nużycy (demodekozy), trądziku różowatego, trądziku pospolitego, łojotokowego zapalenia skóry, a także w profilaktyce przed i po zabiegach okulistycznych do oczyszczania okolic oczu. Kosmetycznie do oczyszczania, demakijażu oraz jako baza pod makijaż.

Skład: Aqua, Cyclomethicone, Isohexadecane, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Parfum, Disodium EDTA, Limonene, Sodium Chloride, Sodium Benzoate."



Opakowanie jak najbardziej na tak. Są to pierwsze chusteczki do demakijażu, jakie miałam okazję używać. Każda chusteczka w osobnej saszetce, dzięki czemu jest je łatwo zabrać ze sobą na wyjazd.
Po otwarciu saszetki dociera do nas zapach, który niestety nie jest najprzyjemniejszy. Przy pierwszym użyciu jakoś go zniosłam i przy kolejnych było już coraz lepiej.

Podczas zmywania makijażu czujemy na skórze tłusty film. Ja akurat nie przepadam za pozostawianiem jakiejkolwiek warstwy na skórze twarzy, więc nie było to dla mnie przyjemne. Jednak chusteczki dobrze zmywają makijaż. Radzą sobie nawet z tym wodoodpornym i bez problemu zmywają mascarę bez pocierania. 
U mnie bardzo często płyny micelarne itp. strasznie podrażniają mi powieki. Podczas używania tych chusteczek nie miałam z tym żadnego problemu. Są bardzo delikatne dla skóry. Nie pozostawiają uczucia ściągnięcia.



Na opakowaniu jest napisane, że nie wymagają spłukiwania, jednak ta tłusta warstwa nie chciała się u mnie wchłaniać na policzkach, nosie oraz brodzie, więc musiałam ją wycierać, szczególnie jeśli oczyszczałam twarz chusteczką przed nałożeniem makijażu. Na pozostałej części twarzy płyn wchłania się jednak kilka minut.
Chusteczki są wygodne w użyciu i nie podrażniają skóry, jednak pozostawiają tłustą warstwę, która nie wchłania się całkowicie, do zapachu można się przyzwyczaić. Fajna alternatywa dla płynów micelarnych i wacików. Szczególnie odpowiednia dla cery wrażliwej i bardzo wrażliwej. Warte wypróbowania.

Czego używacie do demakijażu? Czym oczyszczacie twarz? Macie problem z podrażnieniami przez wrażliwą skórę?


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK



niedziela, 25 sierpnia 2019

Avon • True, 5 in One Lash Genius Mascara, Tusz geniusz do rzęs

Avon • True, 5 in One Lash Genius Mascara, Tusz geniusz do rzęs
Wiem, że zaspoileruje Wam teraz cały post, ale trafiłyście na tusz idealny? Taki bez wad, nawet szukanych na siłę? Taki którego pokochacie już przy pierwszym użyciu i nie będziecie chciały z nim się rozstać? Ja właśnie miałam tak z tym tuszem.


"Wielozadaniowa szczoteczka z włoskami o różnej długości pozwala na precyzyjną aplikację do samej linii rzęs. Mascara pogrubia, rozdziela, wydłuża, unosi i nadaje głęboki kolor."


Tusz geniusz od Avon to tusz 5w1, który ma zapewnić 1.Pogrubienie, 2.Wydłużenie, 3.Rozdzielenie, 4.Uniesienie i 5.Głęboki kolor. Rzadko się zdarza, że kocham tusz od pierwszego użycia i chyba jeszcze nie było takiej sytuacji, że trafiłam na tusz bez wad - ale jednak się stało. 5in1 lash genius mascara jest moim obecnym number 1. Używam go najchętniej i najczęściej. 

Wszystkie 5 punktów jest spełnionych - rzęsy są idealnie czarne, rozdzielone, wydłużone, uniesione, pogrubione. Tusz się nie osypuje, po nałożeniu nie odbija się i łapie nawet najkrótsze rzęsy. Szczoteczka jest dość duża, ale idealna w użyciu, a włoski o różnej długości pozwalają właśnie na dokładne pokrycie każdej rzęsy, nawet tych krótkich. Opakowanie jest ładne, ale moim zdaniem nie odzwierciedla tego cudeńka, które jest w środku, jest zbyt skromne jak na taki efekt. 


Jak widać na zdjęciu - efekt jest zauważalny. Według mnie jak najbardziej warto wypróbować ten tusz. Jeśli komuś nie odpowiada kolor blackest black, który ja właśnie mam na rzęsach, to jest jeszcze dostępny black brown.
Uwielbiam go za to, że przy pierwszym użyciu był już idealny. Przy około połowie tuszy, które używałam musiałam czekać z tydzień, dwa, aż trochę podeschnie, żebym mogła go spokojnie użyć, bo był za mokry - ten tak nie miał. Miłość od pierwszego użycia.

Jakie cechy musi mieć Twój wymarzony, najlepszy tusz do rzęs? Znalazłaś już taki?


Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK


środa, 21 sierpnia 2019

Instituto Espanol • Aloe Vera, Locion Hidratante, Aloesowe mleczko do ciała | Urea, Leche Hidratante, Mleczko do ciała z mocznikiem 10% | Colageno Locion Regeneradora, Balsam regenerujący z kolagenem

Instituto Espanol • Aloe Vera, Locion Hidratante, Aloesowe mleczko do ciała | Urea, Leche Hidratante, Mleczko do ciała z mocznikiem 10% | Colageno Locion Regeneradora, Balsam regenerujący z kolagenem
Ostatnio miałam okazję wypróbować 3 produkty Instituto Espanol do pielęgnacji ciała. Niestety często sama mam tak, że zapominam o używaniu czegoś co zadba o moją skórę ciała. Dbam o włosy, o skórę twarzy, ale często zapominam o użyciu jakiegoś balsamu albo kremu. Jednak te małe cudeńka, jako nowości dla mnie, używałam bardzo chętnie.


Wszystkie mają nietłustą lekką konsystencję, dzięki której łatwo się rozcierają na skórze, są wydajne oraz szybko się wchłaniają, nie pozostawiając nieprzyjemnej warstwy na skórze. Mają przyjemne zapachy.
Nawilżające mleczko do ciała zawiera aloes, który ma idealne właściwości regenerujące i ochronne dla skóry, ponieważ zawiera witaminy A,B1,B2,B6 i B12. Naturalne substancje zawarte w aloesie dostarczają idealnego nawilżenia dla skóry. Właśnie dzięki temu mleczko świetnie nawilża skórę, sprawia, że jest miękka i przyjemna w dotyku. Nie ma mowy o przesuszonej skórze.
Mleczko do ciała z mocznikiem 10% ma wyrównywać-odbudowywać-nawilżać. Mocznik, razem z innymi aminokwasami, jest odpowiedzialny za właściwe zawodnienie skóry. Przez zawartość mocznika stosowałam go głównie na bardziej przesuszoną u mnie skórę - łokcie, ręce, łydki. Sprawdził się naprawdę świetnie. Szybko nawilża, a po kilku dniach stosowania już skóra jest miękka i gładka.


Balsam do ciała z kolagenem i ekstraktem ze śluzu ślimaka doskonale sprawdza się w nowoczesnej kosmetologii ponieważ śluz zawiera m.in. kolagen, elastynę, allantoinę, witaminy A, C, E, kwas glikolowy oraz naturalne składniki antybakteryjne. Balsam także dobrze nawilża skórę pozostawiając ją gładką i przyjemną w dotyku.
Podsumowując - balsam i mleczka Instituto Espanol są godne polecenia i z ogromną chęcią zużyje je do końca (przyjemnie się ich używa, więc już nie wiele zostało). Ogromny plus, że można je dostać w małych pojemnościach na wypróbowanie lub na wyjazd. Dobrze nawilżają skórę, nie podrażniają jej (nawet użyte na świeżo ogoloną skórę) i szybko się wchłaniają.


Używacie balsamów do ciała? Czy może leżą u Was gdzieś z tyłu półki?

Facebook KLIK, Instagram KLIK, Twitter KLIKDressCloud KLIK
Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger