Obserwatorzy

Lubisz darmowe kosmetyki? Wejdź i się zarejestruj :) K L I K

niedziela, 31 stycznia 2016

Moje paczuszki - styczeń :D

Ehh dziewczyny dziewczyny...też zauważyłyście co się ostatnio dzieje na blogach? Coraz więcej jakiś oszustek w rozdaniach, konkursach i zabawach typu "złap licznik"...Albo coś jest nie tak z nagrodą, albo w ogóle na maile nie odpowiadają itp. No jak tak można kogoś potraktować?
Ja w ostatnim czasie mam tylko jedną taką sytuację, ale no co poradzić (mam na myśli blogerkę, ale nie chodzi o żadne rozdanie, ale sobie spokojnie poczekam jeszcze). Oszuści są wszędzie...nawet na bloggerze. Przez zaistniałą sytuację, nie mam nawet ochoty tego jakoś bardziej komentować. Myślę, że jest to nie fair wobec blogerek, które na przykład odwiedzają jakiegoś bloga często, potem coś wygrają i nawet tego w życiu nie dostaną :/ Oczywiście jest to tylko przykład, ale tak się po prostu nie robi. Trzeba być uczciwym.
Nie jest to mój pierwszy blog w życiu, ale szczerze nigdy nie miałam takiej sytuacji.
Miałyście takie sytuacje? Niemiłe uczucie prawda?
○○○
Teraz czas na milszą część posta, czyli przesyłki, które doszły do mnie w styczniu.
Oj było ich dużo :D Nie długo kurierzy będą mieli mnie dość, o listonoszu nawet nie wspomnę, bo już mam wrażenie, że mnie nie cierpi.

wtorek, 26 stycznia 2016

Golden Rose • Classics, Pearl Mono Eyeshadow (Perłowy cień do powiek)

Dziś kolejna rzecz z kolorówki, czyli kolejny cień do powiek. Słyszałam już wiele dobrego o pomadkach/kredkach do ust firmy Golden Rose, więc ucieszyłam się, że wpadł mi w łapki ich cień do powiek. Ale czy każda firma może mieć idealne wszystkie produkty?
Perłowy cień nr 72.
Classics Pearl Mono Eyeshadow to kolekcja 28 perłowych cieni do powiek, które dzięki swojej konsystencji zapewniają perłowe, jedwabiste wykończenie. Cienie są niezwykle trwałe, nie osypują się i nie odkładają w załamaniach powiek. Szeroka paleta barw pozwala na dobranie własnych, ulubionych kolorów i stworzenie niepowtarzalnego makijażu.

piątek, 22 stycznia 2016

Kurierzy i listonosze...czyli gdzie jest moja paczka?

Dzisiejszy post (pisany na szybko i w ogromnym wkurzeniu) będzie o tym, jak cudownie zachowują się "firmy", które mają dostarczyć do nas listy, paczuszki i duże paczki.
Przed chwilą dowiedziałam się że moja przesyłka wysłana Pocztą Polską była awizowana wczoraj. Czyli wtedy gdy cały dzień spędziłam w domu, a po awizo, ani słuchu, ani widu. Dla mnie to jest po prostu śmieszne. Przecież tak nie można. Rozumiem, że może listonosz musiał to dostarczyć koniecznie tego dnia i już nie zdążyłam, więc zaznaczył, że było awizowane, ale bez przesady.
To już moja druga taka sytuacja. Za pierwszym skapnęłam się dopiero następnego dnia, gdy paczka (list polecony) już została wysłana do nadawcy, ba, nawet podobno dwa awiza dostałam, ale na szczęście wysłano jeszcze raz i wtedy już magicznie awizo było. 
Ja dobrze rozumiem, że ktoś może nie wyrabiać się, ale no jednak nie powinno być takich sytuacji, szczególnie, że mieszkam przy jednej z głównej ulicy w mojej miejscowości, więc nie ma żadnych problemów z dojazdem.

środa, 20 stycznia 2016

Be Organic • Olej kokosowy

W ramach współpracy z firmą Be Organic otrzymałam do testowania właśnie olej kokosowy. Dostałam możliwość wybrania produktu, a że jeszcze nigdy nie miałam z nim styczności to padło właśnie na to okrągłe pudełeczko.
Tłoczony ręcznie na zimno z orzechów kokosowych pochodzących z ekologicznych upraw na Sri Lance. Dzięki unikalnej kompozycji kwasów tłuszczowych i witamin doskonale pielęgnuje skórę i włosy, zapewniając im optymalny poziom nawilżenia, regenerację i zdrowy wygląd.

Twarz:
• Codzienna pielęgnacja - niewielką ilość oleju wmasuj w skórę twarzy i pozostaw do wchłonięcia.
• Demakijaż - na zwilżony wacik kosmetyczny nanieś odrobinę oleju i oczyść twarz i okolice oczu.
Ciało:
• Balsam do ciała - porcję wielkości orzecha włoskiego wmasuj w wilgotną skórę.
• Kąpiel - porcję wielkości orzecha laskowego rozpuść w wannie wypełnionej ciepłą wodą.
Włosy:
• Włosy suche i zniszczone - porcję wielkości orzecha włoskiego nanieś na suche włosy od połowy ich długości po końcówki i pozostaw na 1-2 godziny, a następnie dokładnie umyj.
• Codzienna pielęgnacja - porcję wielkości orzecha laskowego wmasuj w wilgotne końcówki, wysusz.

Olej kokosowy be organic w temperaturze poniżej 25oC ma formę stałą, powyżej – przyjmuje formę płynną. Jest to naturalny proces.

sobota, 16 stycznia 2016

Kosmed • Aloevit płyn do pielęgnacji włosów odżywczo-wzmacniający

Dziś będzie drugi produkt który otrzymałam od firmy Kosmed. Chciałam wypróbować jakiś produkt do włosów, więc tak o to wpadł w moje łapki Aloevit.
 
Opakowaniem przypomina mi trochę Amol :D Zapach zresztą też ma lekko podobny.
Ze strony Kosmed:
Aby zapewnić prawidłową pielęgnację Twoich włosów połączyliśmy naturalne składniki aktywne
Wybraliśmy naturalny ekstrakt z łopianu, który intensywnie pielęgnuje skórę głowy, reguluje wydzielanie sebum, jest silnym przeciwutleniaczem. 
Połączyliśmy go z naturalnym ekstraktem z aloesu, który nawilża i rewitalizuje skórę głowy, wpływa pozytywnie na stan Twoich cebulek włosowych. Ogranicza wypadanie włosów i pobudza ich wzrost. 
Formułę preparatu uzupełniliśmy o: olej z nasion róży bogate źródło kwasów omega 3 i omega 6, olejek cedrowy o działaniu przeciwłojotokowym, olejek z szałwii muszkatołowej, który usprawnia krążenie, dzięki czemu zapobiega wypadaniu włosów, kompleks niezbędnych włosom i skórze witamin A, E, F, H, B5. 
Specjalna kompozycja witamin i substancji aktywnych: naprawia włókno włosa, przyspiesza jego odbudowę i opóźnia procesy starzenia, zapewnia odpowiedni poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych, których niedobór może powodować zapalenie skóry głowy i łysienie, sprawia, że możesz stosować Aloevit na włosy wymagające profesjonalnej regeneracji i wzmocnienia.

Skład: Aqua, Alcohol, Arctium Lappa Root Extract, Aloe Barbadensis Extract, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Rosmarinus Officinalis Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Juniperus Virginiana Oil, Salvia Sclarea Oil, Cananga Odorata Flower Oil, PEG-20 Castor Oil, Glycerin, Alcohol denat., PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Zea Mays Oil, Calcium, Pantothenate, Inositol, Retinol, Rosa Moschata Seed Oil, Biotin, Tocopheryl Acetate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Diethyl Phthalate, Benzyl Salicylate, Geraniol, Farnesol, Linalool, Benzyl Benzoate, Limonene.

środa, 13 stycznia 2016

Kosmed • Olejek z pestek moreli i witaminy A, D i E

Na początku grudnia dostałam dwa produkty do testowania od firmy Kosmed. Jednym z nich był olejek do skórek i paznokci. Taki niepozorny, w opakowaniu jak lakier. Byłam nim zachwycona, bo jeszcze nie używałam nigdy takiego produktu. Zapraszam do przeczytania opinii w dalszej części posta.

Olejek z pestek moreli i witaminami A, D, E, do pięlęgnacji skórek i paznokci – wygładza, zmiękcza, odżywia skórę wokół paznokci, natłuszcza i odbudowuje barierę lipidową paznokci, dzięki zawartości witamin zwiększa odporność paznokci na działanie czynników zewnętrznych.

Dzięki naszym odżywkom i olejkom twoje paznokcie staną się mocniejsze i odpowiednio odżywione. Płytka paznokcia pokryta warstwą odżywczego preparatu ochroni paznokcie i sprawi, że przestaną się łamać i będą odporne na bodźce mechaniczne. Olejki rewelacyjnie nadają się do pielęgnacji osłabionych i wymagających regeneracji paznokci i skórek, fantastycznie nawilżają i natłuszczają przesuszone skórki. Nadają się również do masażu skórek i paznokci. Dzięki zastosowaniu naszych preparatów twoje paznokcie i skórki zawsze będą wyglądały pięknie i zdrowo.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Moje paczuszki - grudzień :)

Dziś będzie szybki post w którym pokaże jakie przesyłki dotarły do mnie w grudniu.
Grudzień był dla mnie dość owocnym miesiącem współprac.

Dzięki uprzejmości pracowników firm mam okazję przetestować produkty, które dla mnie przygotowali i wysłali.
Oczywiście to, że produkty dostałam do testów nie będzie miało wpływu na moją opinię.
Dostałam produkty, które wybrałam sama lub dostosowane do moich preferencji.


piątek, 8 stycznia 2016

Buty Hooy - Cleopatra #4

W tym tygodniu niestety zaczął padać śnieg. W jednej chwili zrobiło się koszmarnie zimno. Codziennie marze tylko o tym, aby wrócić do domu i schować się pod koc, i usiąść koło grzejnika żeby się ugrzać choć na chwilę. Zdecydowanie wolę lato. Pomimo, że śnieg jest baaardzo magicznym zjawiskiem to jednak wolę nie marznąć.
Dziś kolejny post o butach firmy Hooy.
Były już trzy posty o tych butach gdzie już trochę mogłyście posłuchać moich narzekań na te buty jak i ich plusy.
Jak widać na zdjęciu buty jeszcze żyją i raczej tak szybko mnie nie opuszczą. Będą idealne na wiosnę, bo nie wyobrażam sobie nosić ich teraz przy tym chłodzie.