Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cleopatra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cleopatra. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2016

Buty Hooy - Cleopatra #4

Buty Hooy - Cleopatra #4
W tym tygodniu niestety zaczął padać śnieg. W jednej chwili zrobiło się koszmarnie zimno. Codziennie marze tylko o tym, aby wrócić do domu i schować się pod koc, i usiąść koło grzejnika żeby się ugrzać choć na chwilę. Zdecydowanie wolę lato. Pomimo, że śnieg jest baaardzo magicznym zjawiskiem to jednak wolę nie marznąć.
Dziś kolejny post o butach firmy Hooy.
Były już trzy posty o tych butach gdzie już trochę mogłyście posłuchać moich narzekań na te buty jak i ich plusy.
Jak widać na zdjęciu buty jeszcze żyją i raczej tak szybko mnie nie opuszczą. Będą idealne na wiosnę, bo nie wyobrażam sobie nosić ich teraz przy tym chłodzie.

czwartek, 31 grudnia 2015

Buty Hooy - Cleopatra #3

Buty Hooy - Cleopatra #3
Dziś kolejny post o butach Hooy.
Ostatni czas był dość mokry. Dużo deszczu, błota itp. Ubrać buty białe, jasne, bądź kolorowe, to wręcz katorga. Wszystko się brudzi, potem trudno to doczyścić i aż się człowiek załamuje jak wraca do domu, a na nogach ma buty w innym kolorze niż wcześniej.
Jak widać powyżej moje buty nie wyglądają, aż tak źle pomimo tego co przeszły. Deszcz już kilkukrotnie je porządnie mył. Ciągle wdeptywałam w jakieś kałuże. Stopy całe mokre. Mimo wszystko do domu jednak trzeba było jakość dojść.

wtorek, 22 grudnia 2015

Buty Hooy - Cleopatra #2

Buty Hooy - Cleopatra #2
Dziś będzie kolejna recenzja butów Hooy. Zauważyłam, że buty które dostałam mają rozmiar 38, gdzie normalnie noszę 37 (na końcu postu będzie porównanie ich z moimi trampkami rozmiar 36, ale wypadają jak normalne 37).



wtorek, 15 grudnia 2015

Buty Hooy - Cleopatra #1

Buty Hooy - Cleopatra #1
Udało mi się zakwalifikować do testów marki Hooy. Dziś odebrałam swoją paczkę. Chyba jeszcze nigdy nie byłam tak wkurzona przy odbieraniu paczki. Punkt odbioru w miejscowości obok, pomimo że to miasto to autobus miejski jeździ tam co godzinę, więc żeby przejść na inny przystanek musiałam iść przez straszne błoto i kałuże (bo przecież kurierzy muszą jeździć w godzinach gdzie wszyscy są w pracy i nie ma jak odebrać paczki w domu).

Teraz przejdźmy do czegoś milszego, czyli zawartość paczki.
Kartonik bardzo mi się podoba. Jakoś ta nazwa idealne pasuje do rysunku, a rysunek do napisu.
Ledwo doszłam do domu i już moje łapki zaczęły odpakowywać magiczną paczuszkę. Byłam bardzo ciekawa jaki kolor dostanę. Już wcześniej podpatrzyłam na stronie Hooy jakie kolory są dostępne (piaskowe, czarno-niebieskie oraz czarno-różowe).

Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger