środa, 16 maja 2018

Makeup Revolution • I Heart Makeup, Unicorns Heart, A Rainbow Hihglighter, Rozświetlacz do twarzy

Na pewno każda z Was widziała bądź słyszała o rozświetlaczu Unicorns Heart od MUR, który podbił wiele serc, a dla wielu blogerek jest hitym i towarzyszy im przy prawie każdym makijażu. Jednak czy na pewno serce jednorożca, czyli tęczowy rozświetlacz zrobiony przez jednorożce (tak pisze na opakowaniu) jest tak cudowny? Zapraszam dalej :)



"Przepiękny rozświetlacz w kolorach tęczy, który nada cerze magicznego blasku. 
Odcienie zmieszane ze sobą tworzą jednolitą taflę, doskonale podkreślającą kości policzkowe, dekolt czy szyję. Delikatna konsystencja rozświetlacza dobrze się rozprowadza i nie ściera się.
Kosmetyk zamknięty w wyjątkowym i poręcznym pudełeczku w kształcie serca.

Skład: Mica, Dimethicone, Nylon 12, Magnesium Aluminum Silicate, Propylparaben, Methylparaben, (+/-): CL77891, CL77491, CL77510, CL77742, CL15850, CL77288."



Gdy zobaczyłam te serce po raz pierwszy wiedziałam, że chce je mieć. Uwielbiam jednorożce i tęcze, a tu jest to połączone. Długo się opierałam, aż jakiś czas temu postanowiłam jednak go kupić. Wtedy uważałam, że rozświetlacz jest mi niepotrzebny.
Pamiętam jak przy otwieraniu pudełka z zamówieniem trochę się zawiodłam, ponieważ jest to tandetne kartonowe pudełeczko, a serduszko jest wsadzone w zwykły plastik. Przed tym serduszkiem miałam już kilka paletek MUR. Myślę, że większość z Was miała w ręku przynajmniej raz jakąś paletkę tej firmy i powiem Wam szczerze, że nigdy nie odniosłam wrażenia, że opakowanie paletki jest w jakikolwiek sposób tandetne. Tutaj, gdzie znałam produkty MUR, uderzyło mnie to od razu, bo tego się nie spodziewałam. Sama nie wiem czego się spodziewałam, ale na pewno nie czegoś takiego.



Dodatkowo przez to, że serduszko jest wsadzone w plastik i wtedy w kartonik bardzo dużo rozświetlacza ląduje pod plastikiem, bo nie jest on idealnie dopasowany do kartonika. Możecie twierdzić, że narzekam itp. ale no skoro umieją się postarać przy paletkach to przy tak pięknym rozświetlaczu też by mogli. Teraz koniec narzekań i czas przejść do jego plusów.
Rozświetlacz uwielbiam za kolory. Tym po prostu wygrał u mnie od razu. Po pierwszym użyciu wiedziałam, że myliłam się co do tego, że rozświetlacz jest mi niepotrzebny. Teraz nie umiem się bez niego obejść.



Rozświetlacz nie jest mocny, dzięki czemu można stopniowo zwiększać jego blask. Możemy delikatnie połyskiwać lub też świecić jak latarka albo wybrać coś pomiędzy. Co kto lubi. Tak czy siak, on jest w tym świetny. Idealnie się go stopniuje, dzięki czemu każdy może sobie go dopasować. Mimo fioletowego, różowego oraz żółci jest to rozświetlacz o dość chłodnym blasku. Kupując go nie miałam o tym pojęcia, bo po prostu wrzuciłam go do koszyka, ale dzięki temu narodziła się moja miłość do niego. Mam chłodny typ urody i ciepłe rozświetlacze u mnie nie wyglądają za ładnie. Dlatego też myślałam, że nie potrzebuje takiego produktu, a wystarczyło znaleźć idealnie dopasowany. Taki 'szczegół', a kompletnie zmienił wygląd mojego makijażu. Teraz jest bardziej świeży, promienny.



Rozświetlacz utrzymuje się na twarzy przez kilka godzin po czym stopniowo schodzi z twarzy. Może być on stosowany także jako cień do powiek. Takie 2w1. Można wtedy używać kolorków osobno, więc nie dość, że mamy rozświetlacz to jeszcze 5 cieni do powiek.
Czy sprawdzenie się rozświetlacza w makijażu wynagradza jego opakowanie? Tak, jak najbardziej tak. Co prawda bardziej bym go pokochała z jeszcze lepszym opakowaniem, ale jak na razie moja miłość do niego także jest bardzo silna i nie zamierzam go zamieniać na inny model. Chociaż wersja syrenkowa też powoli zaczyna mnie kusić :D


A Wy jakich rozświetlaczy używacie? Uważacie, że rozświetlacz jest niezbędny w makijażu?


Facebook KLIKInstagram KLIKTwitter KLIKDressCloud KLIK

9 komentarzy:

  1. Miałam taki serduszkowy bronzer, jest genialny i dopiero po ponad dwóch latach wreszcie mi się skończył :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I na twarzy widać te kolory na twarzy? Jakoś nie mogę się przekonać do kolorowych rozświetlaczy, no i mam ciepłą urodę dlatego nie pasują mi zimno niebieskie, które są zawarte w tym rozświetlaczu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te serduszkowe rozświetlacze są urocze, ale faktycznie opakowania nie są zbyt fajne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekny rozswietlacz, ja uwielbiam kolorowe pudry do rozswietlania wiec dla mnie sztos :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda pięknie, ale sama z siebie pewnie bym się nie skusiła. Obawiałabym się kolorowego efektu na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście śliczny. Ja używam Lovely i jest świetny, mam też My Secret, ale jakoś bardziej sprawdza mi się Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda przepięknie :) Strasznie mnie kusi, ale mam dużo rozświetlaczy i staram sie opierać jego kuszeniu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny rozświetlacz, mam i używam bardzo często. Pięknie się mieni w słońcu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie postu i komentarz, jednak proszę — nie zostawiaj linków — wiem jak do Ciebie trafić ;)

Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger