czwartek, 11 marca 2021

Soda • Melting Foundation Stick nr 101, Podkład w sztyfcie | Lip Crystal nr 003 Coconut Bomb, Błyszczyk do ust | Nail Polish Glitzy Nails nr 110 Selena, Lakier do paznokci

Soda • Melting Foundation Stick nr 101, Podkład w sztyfcie | Lip Crystal nr 003 Coconut Bomb, Błyszczyk do ust | Nail Polish Glitzy Nails nr 110 Selena, Lakier do paznokci
Ostatnio Rossmann miał wyprzedaż kilku marek kosmetycznych. Była to wyprzedaż "ostatnia szansa", więc gdy zobaczyłam, że na promocji są produkty Soda to postanowiłam coś od nich wypróbować. Mój wybór padł na podkład w sztyfcie, lakier do paznokci oraz przecudownie wyglądający błyszczyk do twarzy, któremu nie mogłam się po prostu oprzeć.


W opakowaniu podkładu oraz błyszczyka były jeszcze naklejki, które można zobaczyć na dolnej części powyższego zdjęcia. Ciekawy dodatek, na pewno rzadko spotykany.

○○○

Melting Foundation Stick nr 101, Podkład w sztyfcie 

Skład: Ethylhexyl Palmitate, Ceresin, Hydrogenated Polyisobutene, Tridecyl Trimelutate, Diglyceryl Adipate/Caprate/Caprylate/Hydroxystearate/Isostearate/ Stearate, Octyldodecanol, Mica, Silica, Beeswax, Phenoxyethanol, May Contain: Titanium Dioxide, Yellow Iron Oxide, D&c Red 6, Black Iron Oxide, Red Iron Oxide.

Niestety u mnie podkład nie do końca się sprawdził. Kolor był dobrany idealnie, po rozsmarowaniu wygląda o wiele jaśniej niż w opakowaniu. Według mnie podkład jest za suchy. Miałam z nim trzy podejścia. 
Pierwszy raz nałożyłam go wieczorem przed oczyszczaniem, miałam przeogromny problem z rozsmarowaniem go na twarzy, wszedł w każdy por, zmarszczkę, jakby od razu się zważył na twarzy. Drugie podejście było na lekki krem na dzień, sprawdził się już tutaj trochę lepiej, na pewno lepiej się rozsmarował, ale znowu wszedł we wszystko w co mógł i podkreślił włoski na twarzy, jednak miał lekkie krycie. Trzecie podejście było na trochę tłustszy SPF 50, rozprowadził się jeszcze lepiej, ale krycie trochę znikło. Znowu podkreślił pory, zmarszczki oraz włoski. Nie umiem z nim współpracować. Kupiłam go na przecenie z 31,99 zł na 12,79 zł i żałuję wydanych pieniędzy.

○○○

Lip Crystal nr 003 Coconut Bomb, Błyszczyk do ust

Skład: Squalane, Polyisobutene, Diisostearyl Malate, Tridecyl Trimellitate, Dibutyl Ethylhexanoyl Glutamide, , Ethylhexyl Palmitate, Ethylenediamine/Hydrogenated Dimer Dilinoleate Copolymer Bis-Di-C14-18 Alkyl Amide , Polymethyl Methactylate, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Perfume, Gold, Solvert Yellow 11.

Błyszczyk kupił mnie wyglądem. Na żywo wygląda o wiele lepiej niż na zdjęciu. Ma w sobie odbijające drobinki, które wyglądają jak małe kawałki szkła. Jednak słodkie opakowanie i uroczy wygląd to jedyne co może on zaoferować.
Po nałożeniu jest lekki blask, kilka brokatowych drobinek, ale szału nie ma. Jak na błyszczyk jest baaardzo delikatny, dla lepszego efektu ja bym dodała więcej drobinek. W smaku jest przeokropny, niestety zapomniałam, że mam go na ustach i je oblizałam i okazał się ohydnie gorzki. Nie wyobrażam sobie czegoś zjeść albo wypić po jego nałożeniu. Kupiłam go na promocji z 23,99zł na 9.49zł. Jego wygląd tak mnie oczarował, że i tak nie żałuję, że go mam.

○○○

Nail Polish Glitzy Nails nr 110 Selena, Lakier do paznokci

Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Acrylates Copolymer, Nitocellulose, Steralkonium Hectorite, Acetyl Tributyl Citrate, Silica Dimethyl Silylate, Alcohol, N-Butyl Alcohol, Polyethylene Terephthalate, Mica, Titanium Dioxide (CI77891), D&C Red No. 7 Ca Lake(CI 15850:1 ), FD&C Blue No. 1 Al Lake(CI 42090).

Gdy go zobaczyłam to jego kolor od razu mnie urzekł. Uwielbiam gradientowe lakiery, więc niebiesko fioletowy lakier musiał być mój. Naprawdę liczyłam, że okaże się moim hitem.
Aby krycie było znośne trzeba nałożyć dwie grube warstwy, a i tak w wielu miejscach prześwituje, plus tak długo schnie (nawet po użyciu top coatu), że bardzo łatwo jest go odgnieść - u mnie akurat bardzo się o tym przekonał palec wskazujący. Gdy już w końcu wyschnie to nie schodzi z paznokci za szybko. U mnie bez uszczerbku był kilka dni, a wcale go nie oszczędzałam. Lakier bardzo łatwo się zmywa. Niestety nie rozumiem wkładania lakieru w kartonik (widać to na pierwszym zdjęciu), skoro można spokojnie nakleić na niego informacje. 
Będę próbowała go zużyć jako lakier ozdobny na normalny lakier. Kupiłam go na promocji z 19,99zł na 7,99zł.

○○○

Jak widać moje poznanie marki Soda nie było zbyt pozytywne. Jest wiele lepszych produktów w takich cenach i nie dziwię się, że Soda jest wysprzedawana jako "Ostatnia szansa". Co prawda nie wiem jak sprawują się inne kosmetyki tej marki, ale wątpię że są lepsze. Miałam zamiar kupić tez wodoodporną mascarę, jednak cieszę się, że się powstrzymałam.

poniedziałek, 1 lutego 2021

Anwen • Turban do włosów

Anwen • Turban do włosów
Długi czas przymierzałam się do jego kupna, ale przy okazji robienia zakupów internetowych, bo musiałam kupić materiałową opaskę do włosów, skusiłam się na turban za 24,99. Wcześniej nie miałam żadnego turbanu, uznałam, że będzie wygodniejszy niż po prostu ręcznik lub bawełniana koszulka.


"Turban Wrap It Up, wykonany z przewiewnej, chłonnej i gładkiej bawełny, to najlepszy przyjaciel każdej świadomie dbającej o włosy kobiety. 
Dzięki niewielkiemu dodatkowi elastanu świetnie trzyma się na głowie, a gumowa pętelka zabezpiecza go przed przypadkowym rozwinięciem. Koniec z paradowaniem w nietwarzowym ręczniku, który zsuwa się i rozwija! Gładki, czarny turban pozwoli Ci zadbać o włosy wygodnie i łatwo, a przy tym wyglądać szykownie ;)

Po co Ci turban Wrap It Up?
- do naszej nocnej maski Sleeping Beauty, jeśli boisz się o poduszkę
- zamiast ręcznika - do osuszania włosów
- do włosingu - po nałożeniu maski czy oleju, by lepiej wniknęły w głąb włosów
- do ploppingu, jeśli wydobywasz skręt
- do zabezpieczania włosów podczas zabiegów pielęgnacji twarzy

Krok po kroku - jak używać turbanu Wrap It Up?
Pochyl głowę do przodu, nałóż turban, umieść w nim włosy, zawiń w rulon i zepnij z tyłu za pomocą gumowej pętelki.

Skład:
93% bawełna, 7% elastan; gramatura 210g/m2"


Turban nie jest w 100% z bawełny. Tutaj się trochę zdziwiłam, bo zwykle są polecane do osuszania włosów czysto bawełniane koszulki, a jednak jego skład to 93% bawełna, 7% elastan. Turban ma gumkę o którą można zaczepić końcówkę, aby się nie rozwijał.
Najczęściej używałam go do osuszania włosów, rzadko do olejowania, bo obawiałam się że po olejowaniu nie mogłabym go użyć do osuszenia włosów po myciu, bo byłby już trochę od olej i żelu aloesowego. Co prawda wiadomo, że ilość pozostawiona na turbanie byłaby mała, ale moje włosy łatwo obciążyć po myciu i sprawić, aby były strączkami (szczególnie, że pozostawiony olej byłby pewnie głównie na górnej części włosów, a tam jednak po myciu nic nie nakładam).


To, że jest to przewiewny materiał to się zgodzę, turban jest bardzo cienki, przez co moim zdaniem jest za cienki, aby dać radę wchłonąć wodę z włosów po myciu. 
Nie jest zbyt chłonny - tam gdzie jest przyciśnięty do włosów to tak, jest mokry, ale ta woda się w nim nie rozchodzi (tak jakby na boki, wokół tego miejsca), przez co mało jej wciąga, bo w danym miejscu nie jest już w stanie więcej wchłonąć. Uprzedzam, że mam włosy półdługie, dość rzadkie i cienkie, więc nie ma u mnie nie wiadomo jakiej ilości wody do wchłonięcia.
Byłby idealny gdyby był grubszy i lepiej chłonął wodę. Będę go używać, bo go mam, ale gdybym kupowała go stacjonarnie i dotknęłabym go przed kupnem, to pewnie nie byłabym jego właścicielką. Plus nie wyobrażam sobie jak mają go używać osoby z długimi włosami, bo włosy na pewno będą im wystawać za turban.

Jak osuszacie włosy? Używacie do tego ręcznika, koszulki, czy może jednak zainwestowaliście w turban?

wtorek, 26 stycznia 2021

Pure Beauty • Box kosmetyczny, Styczeń 2021, Charming Time

Pure Beauty • Box kosmetyczny, Styczeń 2021, Charming Time
Niedawno pokazywałam box grudniowy TUTAJ, a dziś doszedł do mnie box styczniowy od Pure Beauty. Jak na razie to trzeci wydany przez nich box (mój drugi) i mogę powiedzieć, że zawartość jest całkiem zadowalająca.


W boxie znalazłam:


Podstawowe produkty:

> Vianek, Ujędrniająco-wygładzający peeling do ciała - uwielbiam peelingi do ciała, szybko u mnie schodzą, więc jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Mam nadzieję, że w kolejnym boxie też znajdzie się produkt tej marki (może coś do włosów :D) (33 zł / 265 g)

> Got2B, Bye Bye Flyaways - jest to bezbarwny płyn ze szczoteczką, który ujarzmia odstające włosy na głowie. Jakiś czas temu miałam ochotę go kupić, ale uznałam, że szkoda mi na niego pieniędzy, a tutaj mi się trafił. Jestem zachwycona, że będę mogła go przetestować. (29,99 zł / 16 ml)

> Oillan Med, Kojąco-ochronna emulsja do mycia ciała - nie miałam jeszcze nic tej firmy, więc zużyje ją jak zwykły żel pod prysznic, a jak wiadomo takie produkty zawsze się przydają. Sama bym na pewno nie kupiłam jej za taką cenę (36,56 zł / 200 ml)


> Equilibra, Oczyszczająca maska do twarzy z aktywnym węglem - maski na tkaninie od czasu do czasu używam, choć nie są to produkty, które sama kupuje, ale w końcu u mnie znikają (16,99 zł / 1 szt)

> Orientana, Bio ayuverda, Hydrokuracja z szafranem - ciekawy produkt, jak na razie mam otwarty krem do twarzy, ale ten też będę musiała otworzyć żeby zdążyć z jego zużyciem, bo data ważności jest do 06.2021. Kartonik ma na sobie folię, ale wiem, że musiał gdzieś trochę postać bo na górze zrobiły się okrągłe dziurki, a z jednej strony folia jest tak dziwnie odklejona od kartonika, więc po prostu widać, że długo gdzieś stał. (30,90 zł / 30 ml)
Zamiast tego produkt można było otrzymać: Orientana, Bogaty krem z szafranem (30,90 zł / 30 ml)

> L'Biotica, Szampon w kostce, Nordic - nie miałam jeszcze żadnego szamponu w kostce, więc cieszę się że mam swój pierwszy, który jeszcze chwilę musi poczekać na zużycie. Jedynie mam tylko uwagi do opisania produktu, bo na opakowaniu nie ma praktycznie żadnych informacji - nie ma nic o tym do jakich włosów jest szampon, co dokładnie robi (czy nawilża, czy oczyszcza itd), jest tylko napisane jak go użyć. Można było otrzymać jedną z dwóch wersji, ale nie wiadomo czym się konkretnie różnią (oprócz nazwy). (24,99 zł / 82 g)
Zamiast tego produkt można było otrzymać: L'Biotica, Szampon w kostce, Jungle (24,99 zł / 82 g)


> Artego, Szampon 02 Rich Color - lubię produkty do włosów, ale jednak wolałabym tutaj dopasowanie do profilu, który się wypełniało i nie wciskanie każdemu produktów do włosów farbowanych jeśli nie tak zaznaczyli, ale i tak chętnie wypróbuję bo nie używałam szamponu, ani odżywki tej marki (15,90 zł / 30 ml)

> Artego, Odżywka 02 Rich Color - zużyję, bo to odżywka do włosów, ale będzie starczyć na maksymalnie dwa użycia (15,90 zł / 30 ml)

> Uriage, Serum redukujące niedoskonałości - jak się zliczy wszystkie próbki to ma się połowę opakowania pełnowymiarowego :P . Ma redukować niedoskonałości, zaskórniaki i zwężać pory, więc chętnie przetestuję (30,49 zł / 4 x 5 ml)

> Este Synergy, Suplement diety - chętnie wypróbuję, ale nie wierzę w jakieś magiczne działanie. Tutaj np. macie odpowiedź na temat stosowania kwasu hialuronowego doustnie https://pytania.abczdrowie.pl/pytania/przyjmowanie-kwasu-hialuronowego-od-wewnatrz . Myślę, że może trochę uzupełni mi niedobory, ale wątpię, że będzie miał jakieś działanie na skórę (44,99 zł / 14 x 25 ml)

> Gov, Heart Pad - jest to wielorazowy płatek kosmetyczny, nie miałam jeszcze żadnego produktu Glov, choć jak ostatnio użyłam pierwszy raz myjki do twarzy Vianek to potem zapomniałam gdzie ją położyłam i tyle było z używania :P Może z tym pójdzie mi lepiej (14,90 zł / 1 szt)

Próbki:
> Grown Alchemist, Instant Smoothing Serum
> Grown Alchemist, Antioxidant + Facial Oil
> Equilibra, żel do mycia twarzy


Produkty dołączane do limitowanej ilości boxów:
> Bandi, Maska Gommage z aktywną witaminą C - jakoś nie jestem przekonana do tego produktu, nie jestem ogromną fanką kosmetyków Bandi, więc nie wiem jak z tym będzie. (79 zł / 50 ml)

> Silan, Płyn do płukania tkanin - jak dla mnie takie dodatki do boxów zawsze mogą być, płyny do płukania zawsze się zużyje, a ten zawiera 99% naturalnych składników (8,99 zł / 800 ml)

Osoby, które miały wykupione boxy na 6-miesięcy dostały: Vita Liberta, Invisi Foaming Tan Water (145 zł / 200 ml) oraz rękawicę do aplikacji (29 zł / 1 szt).
Osoby, które mają subskrypcję lub kupują pojedynczy box przed pierwszą wysyłką: Perfumy CoolCoola 10 ml oraz zestaw dwóch maseczek Organic Lab.

Box nie jest zły, znalazły się w nim naprawdę ciekawe produkty, jak i małe wpadki. Podoba mi się, że większość produktów jest uniwersalna i że znalazły się kosmetyki, które chciałam wypróbować.



niedziela, 3 stycznia 2021

Pure Beauty • Box kosmetyczny, Grudzień 2020, Winter Glam

Pure Beauty • Box kosmetyczny, Grudzień 2020, Winter Glam
W listopadzie był premierowy box Pure Beauty, więc skusiłam się na 3 boxy od grudnia. Jest to box pod nazwą Winter Glam. Dodatkowo jeśli zamówiło się box odpowiednio szybko to dostało się dodatkowe produkty.
Bardzo spodobało mi się to, że na stronie Pure Beauty wypełnia się swój profil (typ cery, włosów itp.) dzięki czemu box może być bardziej dopasowany.


W moim boxie znalazłam :


Podstawowe produkty:

> Sesderma, Ampułki efekt flash - produkt do każdego typu skóry. Dawno nie używałam żadnych ampułek, więc chętnie wypróbuję. Opakowanie zawiera dwie ampułki - jedną na noc, drugą na dzień. Z jakiegoś powodu w pierwszej ampułce w składzie jest dwa razy wymieniony Glycolic Acid (18,45 zł / 2x2ml)

> Orientana, Naturalny kompleksowy bio krem pod oczy - jak na razie mam zapas kremów pod oczy, ale i na ten w końcu przyjdzie czas :D Skład naprawdę fajny, już nie mogę się doczekać, gdy go wypróbuję. (54,90 zł / 15 ml)

> Melli Care, Krem do rąk - marka o której w ogóle nie słyszałam, więc fajnie że wypróbuję coś nowego, ale tak jak krem pod oczy - musi chwilę poczekać na swoją kolej, bo kremy do rąk zużywam baaardzo długo (24 zł / 50 ml)

> Artego, Puder zwiększający objętość - w ostatnim czasie męczę się z brakiem objętości moich włosów, więc gdy dojdę do odpowiedniej metody aplikacji to możliwe, że się z nim polubię (77,99 zł / 10 g)

> Mediheal, Maska w płacie rozświetlająca + serum w ampułce z glutationem - powoli zaczęłam zużywać maski w płachcie, więc w końcu i ją zużyję. O marce jeszcze nie słyszałam, ani tym bardziej nie miałam okazji nic z niej używać. (23,90 zł / 1 szt)


> Inveo, Hypoalergiczne serum do rzęs - wydaje mi się, że już kiedyś je miałam, ale nie pamiętam jak się sprawdziło. Serum przyda mi się gdy to, które używam teraz się skończy (a niestety się to zbliża). Z tego co wiem opinie na temat tego serum są mieszane, więc muszę sama sprawdzić (59,99 zł / 3,5 ml)
Zamiast tego produkt można było otrzymać: stymulujące serum do brwi (59,99 zł / 3,5 ml) lub naturalne serum do rzęs (29,99 zł / 3,5 ml)

> Dermedic, Angio Krem korygujący zaczerwienienia na dzień SPF20 - przeogromnie mnie cieszy to, że krem na dzień ma SPF, staram unikać się kremów na dzień bez SPF (bo po co w ogóle mi krem na dzień bez SPF?) i jak na razie użyłam go 2 razy, więc jeszcze nie mam zdania (49 zł / 40 ml)

> Mediheal, Serum w ampułkach, poreminor shot zwężający pory - ogromnie jestem ciekawa jak serum poradzi sobie u mnie z porami - najbardziej są u mnie widoczne na nosie i w jego okolicach, więc na pewno zauważę różnicę jeśli da jakieś efekty (69,99 zł / 3 x 4 ml)

> Dermedic, Normacne krem ultranawilżający wspierający farmakoterapię - w boxie były 3 opakowania próbkowe tego kremu, jeszcze go nie miałam, ale moja skóra uwielbia nawilżenie, więc mam nadzieję, że sprawdzi się do wrażliwej skóry (13,69 zł / 3 x 2,5 ml)


> Anwen, Pump It Up, Mgiełka unosząca włosy u nasady - jeśli nie sprawdzi się u mnie puder z Artego to będę miała mgiełkę unoszącą włosy. Z produktami Anwen jest u mnie tak, że albo je kocham albo nienawidzę, więc jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi mgiełka (24,99 zł / 100 ml)
Zamiast tego produktu można było otrzymać: Equilibra, Oczyszczający żel pod prysznic z aktywnym węglem (8,40 zł / 100 ml)

Próbki:
> Equilibra, Żel micelarny do twarzy z aktywnym węglem
> Equilibra, Szampon z aktywnym węglem
> Tous, Perfumy


Produkty dołączane do limitowanej ilości boxów:

> Mydło CoolCoola (można było też dostać krem do rąk, sól lub kulę) - nie używam mydła w kostce, ale mogę powiedzieć, że pachnie bardzo ładnie i tak samo ładnie wygląda. (cena 34,99 / 130g)

> Herla, Intensywnie nawilżający krem na noc - tutaj liczyłam na trochę inny produkt, z innej linii. Ogromny plus za to, że w kartoniku oprócz produktu, jest też zamknięcie do samego słoiczka po otwarciu kremu oraz szpatułka. (138 zł / 50 ml)

> Perwoll, Renew & Repair, Płyn do prania - zwykle nie spotyka się w boxach płynów do prania, ale no nie powiem - miła niespodzianka, bo płyny do prania używam i schodzą u mnie bardzo szybko (11,99 / 900 ml)

Box jest naprawdę ciekawy. Dużo produktów, jeśli dostało się produkty gratisowe - myślę, że gdyby nie one to nie zdecydowałabym się na kupienie boxa, bo bez nich zwyczajnie było by trochę skromnie. Także, polecam kupować boxy w pierwszej kolejności i mam przeogromną nadzieję, że poziom pozostanie tak samo wysoki (choć liczę, na większą różnorodność, marek, bo kilka powtórzyło się z pierwszej edycji boxa).

Co myślicie o tym boxie? 


Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger