Obserwatorzy

Lubisz darmowe kosmetyki? Wejdź i się zarejestruj :) K L I K

sobota, 18 marca 2017

Konkurs ze sklepem Esent.pl! Do 8 kwietnia

Już jakiś czas nie było konkursu, więc czas na kolejny. Ze sklepem Esent.pl bardzo dobrze mi się współpracowało, więc wraz z Panem Piotrem został zorganizowany konkurs.



Pamiętajcie, że warto próbować, wziąć udział, bo nigdy nie wiadomo kiedy uśmiechnie się do Was szczęście. W końcu ja jestem dość dziwna i nie wiadomo jaka odpowiedź mi się spodoba - a nóż to będzie właśnie Twoja.


Nagrody:

1. Hydrolat z Róży Damasceńskiej
2. Keratyna i jedwab w płynie
3. Organiczna baza odżywki do włosów

Warunki obowiązkowe: 

1. Zaobserwowanie mojego bloga (możecie to zrobić nad postem ↑↑↑)
2. Polubienie Esent na Fb
3. Odpowiedź na pytanie: "Do czego byś użyła produktu lub produktów dostępnych w esent.pl?" (wejdź na stronę i wybierz to co się Tobie spodobało)

Warunki dodatkowe (będą brane pod uwagę jeśli będę miała problem z wybraniem odpowiedzi): 

1. Udostępnienie informacji o konkursie w dowolny sposób (do wyboru) (+1) 
• baner z linkiem przekierowującym na blogu (nie ukryty na osobnej stronie, tylko na pasku bocznym lub dolnym strony głównej), 
• notka na blogu - nie musi być osobny post, 
udostępnienie na Facebook'u 
• udostępnienie na Instagramie - wtedy proszę mnie oznaczyć @malinowyskarbiec oraz dodać #konkursmalinowyskarbiec
(udostępnienia w google+ nie będą brane pod uwagę)
2. Skomentowanie wybranego postu na moim blogu (nie liczą się posty konkursowe, komentarz w którym będzie napisane tylko "fajny post" itp. lub zostawiony link do Twojego bloga - nie będzie zaliczony) (+1)
3. Polubienie Malinowy Skarbiec na Fb oraz obserwacja na Instagramie (trzeba spełnić obie rzeczy; +1)


Link do formularza jeśli go nie widzisz: https://goo.gl/forms/q7VIl8OsxJMvYErK2

Zapraszam na drugi konkurs http://malinowyskarbiec.blogspot.com/2017/03/konkurs-z-mydlarnia-powrot-do-natury-do.html

Przypominam także o ankiecie dla blogerów :) Bardzo prosiłabym o jej wypełnienie: https://goo.gl/forms/KAb3UJSmW4b0eWyV2

Regulamin:
1. Aby wziąć udział w konkursie należy być publicznym obserwatorem bloga malinowyskarbiec.blogspot.com, polubić fanpage Esent na Facebooku oraz odpowiedzieć na pytanie.
2. Aby wziąć udział w konkursie należy być osobą pełnoletnią lub mieć zgodę rodziców.
3. Sponsorem nagród jest Esent
4. Wysyłka tylko na terenie Polski
5. Czas trwania konkursu 18.03.2017 - 08.04.2017
6. Zwycięzca konkursu zostanie ogłoszony do 10 dni od daty zakończenia konkursu. Wyniki zostaną podane na blogu malinowyskarbiec.blogspot.com.
7. Nagroda nie podlega wymianie na żadną inną, ani na jej równowartość pieniężną
8. Wygrana osoba musi sama wysłać swój adres na mój e-mail malinowyskarbiec@wp.pl
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).
10. Zamieszczając komentarz zawierający zgłoszenie do konkursu uczestnik wyraża zgodę na akceptację niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883).
11. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z jakiejkolwiek odpowiedzialności za ten konkurs.


Zgłaszacie się poprzez formularz, a nie w komentarzach!

9 komentarzy:

  1. W wolnej chwili wezmę udział :) Czasu sporo, także na pewno zdążę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny konkurs. Przyznam, że ostatnio kusisz tymi konkursami. Postanowiłam wziąć udział, przyznam że nagroda by mi się przydała :) Życzę wszystkim powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Podesłałam, ale... Strasznie mi się przykro zrobiło, bo pytaniem trafiłaś w punkt i się pięknie rozpisałam, a formularz kazał mi zredukować liczbę znaków o ponad połowę... Do tego wlicza spacje :( No nic, przesłałam okrojoną wersję, ale może ciekawi Cię pełna, doślę w komentarzu, może się zainspirujesz:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pełna wersja->Kiedyś pobłądziłam trochę w obrębie zakamarków YouTube’a i natknęłam się na całkiem interesujący kanał o niepozornej nazwie „czarszka”. Trochę pooglądałam, bo babeczka bardzo pozytywna, a że to vlog nastawiony na pielęgnację itp., to znalazłam również liczne przepisy na domowej roboty kosmetyki. Zawsze lubiłam robić tego typu rzeczy, wszelkiego rodzaju maseczki czy olejki do kąpieli, ale powiedzmy sobie szczerze – to zwykła amatorszczyzna, korzystanie z owoców, warzyw czy bodaj jajek. I takie naturalne sposoby są okej, wspomagają moje ciało czy włosy (zaznaczam – moje, bo każdy reaguje inaczej), ale niestety, trudno mówić o bardziej spektakularnych efektach. A w tym vlogu (i blogu, bo taki kobietka również prowadzi) pokazano przepisy na kosmetyki z wykorzystaniem różnych substancji czynnych i tych pochodzenia roślinnego, a jednak o wiele bardziej profesjonalnych, skuteczniejszych, zdrowych i – znów niestety – przez to trudniej dostępnych i droższych. Zawsze świeciły mi się oczy, gdy to wszystko oglądałam, ale jakoś umknęło, właśnie przez tę niedostępność i ceny. Ale zobaczyłam u Ciebie na banerku coś innego, niż zazwyczaj widuję na obrazkach konkursowych i autentycznie się zaciekawiłam. Wędruję po stronie Esent już dobre kilkanaście minut i nie potrafię się zdecydować. Przewijam, przewijam i widzę mnóstwo nazw, które kojarzę z przepisów ww. youtuberki. Mam problemy z cerą, tzn. moja cera nie ma zamiaru wychodzić ze stadium dojrzewania i wciąż się przetłuszcza i funduje mi przykre niespodzianki, do tego różnie reaguje na produkty do pielęgnacji (jestem alergikiem :/). Widzę tutaj takie bogactwo glinek, że po prostu nie mogę się napatrzeć. Chciałabym wskazać jedną, ale wszystkie mają swoje plusy, wszystkie bym chętnie przygarnęła, chociażby mniej popularną żółtą lub czerwoną, z zielonej zrobiłabym maseczkę (węgiel aktywny, żel i glinka, bardzo prosta, ale moja cera ją lubi – jak na razie stosuję w charakterze bazy gotową maseczkę, ale to nie to samo co naturalna glinka). Natomiast to, co w sobie lubię to moje włosy. Fryzjerzy już dawno polecali mi jedwab, a jakoś zawsze mi umykało. Są trochę zniszczone, a chciałabym o nie lepiej zadbać, bo uważam je za swój atut. Tak więc oba produkty do włosów z banerka mnie od razu chwyciły – jedwab i keratyna. Rzucił mi się jeszcze olej z czarnuszki, w wielu filmikach się przewijał i pamiętam, że robiłam mały research, co to za cudo, skoro vlogerka tak często go poleca. Zaprzyjaźniłabym się chętnie również z kilkoma olejkami eterycznymi, drzewo herbaciane albo cytrusy, o tak. Zrobiłabym z tego cudowny olejek do kąpieli, uwielbiam intensywne zapachy, dobrze mi się kojarzą z sauną aromatyczną ;) Zresztą, tak między nami, zaprzyjaźniłabym się ze wszystkim tutaj. Przyznam, że ogromnie mnie rajcuje perspektywa mieszania jakichkolwiek składników i tworzenia własnych kosmetyków, zwłaszcza że przewijają mi się nazwy, które dość dobrze znam. Chętnie pobawiłabym się właściwościami, to chyba ta moja nuta biochemika, profil w liceum zobowiązuje:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie komentuj jeśli nie przeczytałaś/eś posta :)

JEŚLI ZOSTAWISZ LINK TWÓJ KOMENTARZ ZOSTANIE USUNIĘTY. Ja wiem jak trafić na Twojego bloga.