sobota, 4 sierpnia 2018

Chodź pomaluj...mi brwi... || Neve Cosmetics • Naturalny tusz do brwi Brow Model, Roma brown

Moje brwi zawsze muszą być podkreślone. Nie ważne czy robię lekki makijaż (czyli tylko rzęsy i brwi) czy coś mocniejszego, brwi muszą być pomalowane i koniec. Mimo, że moich włosków jest dość sporo, to same w sobie nie mają zbyt mocnego koloru, abym mogła zrezygnować z ich makijażu. Jak wiadomo wybór kosmetyków do brwi jest przeogromny. Są to kredki, pisaki, tusze i pewnie wiele innych form o których jeszcze nie słyszałam. Sama preferuję tusze, ponieważ są one najprostsze w stosowaniu. Poznajcie naturalny tusz do brwi od Neve Cosmetics, który można dostać na Triny.pl.



"Płynny krem aplikowany wygodną szczoteczką, który nada brwiom stylowego wyglądu i równomiernego koloru. Jego formuła jest lekka, zatem nie usztywnia brwi i nie powoduje łuszczenia. Za jednym ruchem wystylizujesz, nadasz kolor i podkreślisz brwi. Jedna warstwa produktu wystarczy, aby zapewnić naturalny efekt kolorystyczny, dwie warstwy wzmocnią intensywność koloru. Możesz również sięgnąć po skośny pędzelek, wtedy uzyskasz bardziej graficzny efekt. Poręczna forma maskary do brwi sprawia, że możesz zawsze produkt mieć ze sobą i poprawić makijaż w zależności od potrzeb. Tusz na brwiach trzyma cały dzień, przy tym się nie osypuje i nie rozmazuje oraz bardzo łatwo go zmyć za pomocą standardowych preparatów do demakijażu.
Skład: Aqua (Water), Cera Carnauba [Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax], Candelilla Cera [Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax], Stearic Acid, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Glycerin, Panthenol, Pullulan, Tocopheryl Acetate, Sodium Phytate, Sorbitol, Trehalose, Xanthan Gum, Acacia Senegal Gum, Aminomethyl Propanediol, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Tropolone. (+/-) May Contain: CI77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides)."



Tusz jest dostępny na Triny.pl w 4 odcieniach:
• Oslo Blonde - stworzony z myślą o naturalnych blondynkach i rudzielcach. Z powodzeniem może być stosowany przez osoby z włosami zafarbowanymi na blond, które chcą zharmonizować brwi z kolorem włosów.
• London Ash - dla osób o włosach blond: ciemny i zimny, kasztanowych o zimnym odcieniu, jasnobrązowym i popielatym.
• Roma Brown - dla osób o włosach brązowych, kasztanowych, mahoniowych i ciemnych miedzianych
• Lisboa Ebony - dla osób o czarnych i ciemnych włosach i bardzo ciemnej karnacji. Sprawdzi się doskonale również wtedy, kiedy makijaż ma być wyrazisty, a brwi mają stać się głównym punktem.

Wybierając odcień dla siebie zastanawiałam się nad London Ash oraz Roma Brown. Do mojego naturalnego koloru włosów pasowałby London, jednak obecnie mam ciepły, ciemny rudy, więc zdecydowałam się na Roma i był to wybór idealny koloru. Lekko ciepły, nieprzesadny, a przede wszystkim - bardzo naturalny.
Opakowanie tuszu jest bardzo poręczne i łatwe w obsłudze. Odkręcamy i widzimy małą szczoteczkę. Wcześniej używałam produktu Kobo i tam szczoteczka była sporo większa i z tego, co wiem, to część osób miała problem z jej używaniem, bo ciągle nią wyjeżdżali poza obręb brwi. Tutaj rozmiar szczoteczki jest idealny dla każdego. Dzięki swojemu rozmiarowi łatwo się nią posługiwać i nigdzie nie wyjechać. Ja pomazałam się tylko raz i to za pierwszym razem, gdy nałożyłam za dużo tuszu na szczoteczkę.



Z tym cudeńkiem wystarczy tylko kilka ruchów szczoteczką, aby brwi były podkreślone. Podkreślenie nie jest zbyt mocne, nie będzie to efekt jak po pomalowaniu brwi pisakiem/markerem :P Tutaj stawia się na naturalny wygląd brwi. Ja przed każdym nałożeniem ściągałam trochę tuszu o krawędź opakowania, aby mieć większą kontrolę nad ilością kładzioną na brwi i tak sprawdza się najlepiej, bo w razie czego można po prostu dołożyć trochę więcej.

Tusz utrzymuje się na brwiach cały dzień. Nie mam żadnych zastrzeżeń do jego wytrzymałości. Poradził sobie nawet przy gorących dniach, gdy całe czoło jest spocone i po prostu z niego cieknie. Za to ogromny plus. Ładnie utrzymuje brwi w takim położeniu, jakie sobie ułożyłyśmy szczoteczką. Czasem co prawda jakiś tam pojedynczy włosek uciekał ze swojego miejsca, ale to wystarczyło lekko poprawić palcem i po problemie. Tusz ani razu mi się nie osypał, ani nie rozmazał.
Nie zauważyłam żadnego negatywnego wpływu na brwi. Nie zaczęły mi wypadać ani przesadnie rosnąć :P Tusz nie podrażnił mojej skóry. Jest to jeden z lepszych produktów do makijażu, jakie miałam okazję używać.

Tusz zamówiłam na https://triny.pl/. Przesyłka była bardzo szybko u mnie. W środku paczki znajdowała się także jak zwykle przepyszna krówka, próbka oraz naklejka :D 
W asortymencie Triny znajdziecie naturalne oraz organiczne kosmetyki, a także akcesoria jak pędzle, kosmetyczki itd. Można tam znaleźć także dobre smakołyki. Z nowości widziałam produkty Coco dr Martins (woda kokosowa, napój kokosowy itp.), nowe wody Make Me Bio, produkty GoCranberry *_* i różne inne kosmetyki :D

Czego Wy używacie do brwi? Wolicie kredki, pomady, tusze? Łatwo jest Wam znaleźć swój odcień?


Facebook KLIKInstagram KLIKTwitter KLIKDressCloud KLIK


11 komentarzy:

  1. Piękny efekt, taki tusz by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przypomina mi on Essence Make Me Brow, który bardzo lubię:) Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam tuszu do brwi. Daje świetny efekt. Brwi są podkreślone ale nie przerysowane. Muszę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny efekt jeśli ktoś ma rzadkie brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny efekt, ja na razie preferuje cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny efekt. Swoją drogą śliczne oczka ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam takich tuszy do utrwalenia brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie maluję brwi, bo są one stosunkowo ciemne, ale chyba jednak muszę to zmienić i przetestować ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze jakiś czas temu brwi pozostawiałam bez jakichkolwiek ingerencji, teraz nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. Śmiem nawet powiedzieć, że stanowią one jego najważniejszy element :)
    Tusz bardzo mnie zaciekawił i z chęcią chciałabym go przetestować. Dużą rolę odgrywa to jak produkt prezentuje się na brwiach - Ty je cudownie podkreśliłaś nadając naturalny efekt.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zdecydowanie stawiam na tusze! Szybko się nimi pracuje i nie dają przerysowanego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim ulubionym produktem do brwi jest żel od Catrice :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie postu i komentarz, jednak proszę — nie zostawiaj linków — wiem jak do Ciebie trafić ;)

Copyright © 2016 Malinowy Skarbiec , Blogger