Obserwatorzy

Lubisz darmowe kosmetyki? Wejdź i się zarejestruj :) K L I K

środa, 3 sierpnia 2016

Soraya • Suchy arganowy olejek do opalania SPF 20 formuła „non-sticky”

Myślę, że opalanie to podstawa dla większości osób latem. Często opalamy się niespecjalnie gdzieś idąc, ale zdarza się nam jeździć specjalnie nad jezioro, albo morze. Gdy wychodzimy na słońce potrzebujemy dobrej ochrony. Sięgamy po różnego rodzaju produkty, ale jak dobrze wybrać? Czy produkty znanych marek są na pewno tak dobre?
To idealny produkt dla osób ze średniociemną karnacją oraz skóry oswojonej ze słońcem, oraz w warunkach umiarkowanego nasłonecznienia. Zapewnia skuteczną ochronę skórze przed niekorzystnym wpływem promieniowania UVA /UVB. Zwartość drogocennego olejku arganowego sprawia, że preparat doskonale wygładza, odżywia i chroni delikatną skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Multipozycyjny aplikator zapewnia wygodę aplikacji w każdej sytuacji. Lekki i nietłusty kosmetyk szybko się wchłania. Formuła „non-sticky” zapewnia ochronę przed przyklejaniem się piasku do skóry.
 
Produkt jak najbardziej przemawia opakowaniem. Kolory nie są zbyt nachalne dla oka, ale jednak przykuwa uwagę. Dzięki temu, że produkt jest w aerozolu jego aplikacja jest bardzo łatwa. Wystarczy popsikać ciało, rozsmarować i gotowe. Gdy ma się lekko natłuszczone lub mokre ręce jednak aplikacja jest utrudniona, ponieważ opakowanie ślizga się w rękach.
Po rozsmarowaniu olejku na ciele wysycha od razu. Faktycznie jak najbardziej nie jest klejący. Możemy usiąść na piasku, a on będzie na skórze tak jakby była sucha. Jest bezbarwny. Nie czuć, że cokolwiek ma się na skórze (brak tłustego filmu). Ma zapach ładniejszy od typowych specyfików do opalania. Po rozsmarowaniu jest on prawie nie wyczuwalny i z czasem znika prawie całkowicie.
Przy mojej bardzo jasnej karnacji o dziwo dał radę. Zwykle muszę używać SPF50, ale ta 20-stka też dała radę. Mam lekką opaleniznę i parę spalonych miejsc (ale to przez stanie w wodzie gdy olejek już był zmyty). Smarowałam się olejkiem na samym początku opalania oraz po każdym wyjściu z wody i tu niestety jest ogromny minus za wydajność. Produkt starczył mi na nie całe 2,5 dnia (gdzie tylko przez kilka godzin byłam na plaży). Stosowałam go na całe ciało.
Moja skóra przy stosowaniu zwyczajnych kremów do opalania po kontakcie ze słońcem jest lekko czerwona (dopiero potem brązowieje). W tym wypadku było tak samo, ale w przeciwieństwie do kremów po kąpieli w wannie już nie było żadnego zaczerwienienia (po kremach jednak zawsze zostawało).
Myślę, że jest to bardzo dobre rozwiązanie ze względu na brak klejenia oraz szybkie wysychanie, ale jak dla mnie jest nie opłacalne. Wydajność jest na prawdę marna, ale sądzę, że warto go wypróbować.
Jego cena to około 25zł.
Moja ocena: 7.5/10

Produkt testowałam dzięki Trusted Cosmetics.

Zapraszam do polubienia:
Fanpage bloga KLIK
Instagram KLIK
DressCloud KLIK

A Wy czego używacie do opalania?

19 komentarzy:

  1. Rzeczywiście wydajność bardzo marna w stosunku do ceny :/
    Uwielbiam zapach olejku arganowego, więc pewnie kiedyś się skuszę :) Bardzo przekonujące jest też to, że nie klei się, bo znalezienie dobrego kremu, który nie będzie się kleił i szybko się wchłonie, jest wręcz niemożliwe.
    Pozdrowienia :))

    OdpowiedzUsuń
  2. 2.5 dnia wydajności... masakra heh ale ogólnie produkt jest ciekawy ja teraz kupiłam coś takiego co sie nazywa fluid spf30 nie pamiętam marki bo słabo znana. Ale jeszcze nie używałam bo nie mam kiedy może jak będę miała urlop to się przyda o ile pogoda dopisze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybieram jednak mocniejsze filtry, a wydajność, a właściwie jej brak, całkowicie go dyskwalifikuje. A szkoda, bo forma suchego olejku brzmi dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt i może skuszę się na niego :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tym produkcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tym roku takich kosmetyków nie potrzebuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam fajną średnią opalenizną więc idealnie się nada :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że ma taką słabą wydajność :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem strasznie blada, więc pewnie za słaby filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie dość szybko łapie słońce więc musiałabym zaopatrzyć się w jakiś mocniejszy filtr :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie dla mnie, ja bardzo trudno się opalam, mam strasznie jasną karnację, więc musiałabym stosować jeszcze jakiś dodatkowy filtr.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie wydajność byłaby jeszcze do przejścia, bo rzadko spędzam na plaży więcej niż te 3 dni, ale jednak filtr 20 nic a nic by mnie nie obroniła. Nawet przy 50 spiekam się na raka. Choć formuła brzmi naprawdę obiecująco i może skuszę się na niego jesienią

    OdpowiedzUsuń
  13. Hejka! Chciałabym Cię zaprosić do mojego kunkursu w którym do wygrania jest pomadka i konturówka Kylie Jenner!:) *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  14. Produkt wygląda ciekawie, tylko żeby jeszcze słonko nad morzem chciało się pokazać;). Zaobserwowałam Twój blog.

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej się nie zdecyduje skoro jest tak mało wydajny... Ja używam kosmetyków z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie komentuj jeśli nie przeczytałaś/eś posta :)

JEŚLI ZOSTAWISZ LINK TWÓJ KOMENTARZ ZOSTANIE USUNIĘTY. Ja wiem jak trafić na Twojego bloga.