Obserwatorzy

Lubisz darmowe kosmetyki? Wejdź i się zarejestruj :) K L I K

niedziela, 28 sierpnia 2016

Esent • Olej andiroba (zimnotłoczony, nierafinowany)

Oleje bardzo uwielbiam. Stostuje je wręcz codziennie do pielęgnacji. Jestem od nich uzależniona. Najchętniej wybieram oleje nierafinowane. Jak na razie nie miałam takiej sytuacji, że jakiś olej się u mnie nie sprawdził. Tak czy siak zawsze znajdę dla niego jakieś zastosowanie. Jak na przykład wiem, że będzie za ciężki dla moich włosów to będę go używać do ciała. Proste rozwiązanie i pozwala mi w pełni wykorzystać każdy olej jaki posiadam. Dziś chciałabym Wam przedstawić olej andiroba.
Olej Andiroba pozyskiwany z nasion/orzechów drzewa Carapa guianensis, rosnącego naturalnie w dorzeczu Amazonki i Orinoko w Ameryce Południowej, tłoczony na zimno, nierafinowany.
Olej ma złoto-żółty kolor , specyficzny aczkolwiek delikatny zapach. W temperaturach poniżej 17 C gęstnieje aby w okolicach ok 10 C zastygnąć, w kontakcie ze skórą nawet „ścięty” olej błyskawicznie się rozpuszcza i szybko wchłania.
Olej stosowany od stuleci przez Indian jako panaceum na zranienia, zwichnięcia i stany zapalne skóry. Swoje działanie zawdzięcza unikalnej kombinacji kwasów tłuszczowych i triterpenów o działaniu przeciwzapalnym.
Dzięki zawartości kwasu gamma-linolenowego olej opóźnia procesy starzenia skóry, obniża skłonność do alergii, ujędrnia i uelastycznia skórę.
Unikalnym składnikiem oleju jest ANDIROBINA, substancja o właściwościach kojących i przeciwzapalnych (ukąszenia owadów, łuszczyca, stany zapalne skóry).
Olej wyprodukowany w Brazylii , certyfikowany w wielkiej Brytanii.
Olej andiroba jest olejem, który doskonale się nadaje do rozgrzewającego masażu i takie właśnie znalazł u mnie zastosowanie.
Ma żółtą barwę i dość wyczuwalny zapach. Taki lekko ziołowy, albo orzechowy, ale nie jest zły. Nie drażni zbytnio nosa i przy masażu jak najbardziej da się wytrzymać.
Jak to olej jego wchłanianie nie jest za dobre. Musimy liczyć się z tym, że nasze ciało po masażu i tak będzie całe tłuste, bo olej się nie wchłonie. Jak dla mnie olej doskonale nadaje się do masażu. Faktycznie można poczuć takie lekkie ciepło od niego (które powstaje w wyniku połączenia go z rękoma osoby masującej), które doskonale odpręża. Nie dość, że czujemy się wtedy po prostu nieziemsko to jeszcze nawilża i regeneruje naszą skórę. Ja mam skórę bardzo suchą, więc jestem uzależniona od wszelkich produktów nawilżających i powiem szczerze, że tak wmasowany olej daje bardzo dobre efekty. Działa na skórę delikatnie i bez podrażnień. Nie zabarwia skóry mimo swojego koloru.
Olej nadaje się do pielęgnacji skóry (dobrze sprawdza się w pielęgnacji skóry po opalaniu; zamiast balsamu, zamiast kremu ochronnego itd), pielęgnacji włosów (jako dodatek do odżywek, serum wygładzające itd) oraz pielęgnacji dłoni i paznokci. Ma przeróżne zastosowania i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
Olej mało znany, ale okazał się naprawdę wart uwagi. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale z ogromną chęcią zużyję go do końca.
ESENT.PL

Zapraszam do polubienia:
Fanpage bloga KLIK
Instagram KLIK
DressCloud KLIK

kliknij jeśli możesz KLIK

4 komentarze:

  1. Kliknięte :) ostatnio pokochałam olejki :) teraz robię sporo swoich kosmetyków DIY :) i olejki to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A tego cudaka to ja jeszcze nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. This is so inspiring! I love the post:)

    irenethayer.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tego olejku. Jakoś nie umiem przemoc się w nakładaniu olejku na swoje ciało. Może dlatego, że boję się o tłusty film na skórze :-)

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie komentuj jeśli nie przeczytałaś/eś posta :)

JEŚLI ZOSTAWISZ LINK TWÓJ KOMENTARZ ZOSTANIE USUNIĘTY. Ja wiem jak trafić na Twojego bloga.