Dziś mam dla Was dwa kosmetyki do makijażu. Bazę silikonową, która ogromnie mnie ciekawiła oraz korektor w płynie, który jednak nie był 100% dla mnie. Zapraszam dalej :)
Silikonowa baza pod makijaż
"Skutecznie przedłuża trwałość makijażu, cera staje się idealnie wygładzona, aksamitnie miękka i matowa. Lekka, pielęgnacyjna formuła zawierająca olejki silikonowe przygotowuje skórę do nałożenia fluidu lub pudru, zapewniając ich równomierne rozprowadzenie bez uwydatniania zmarszczek. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, nie obciąża skóry."
Baza ma bardzo ładne, proste opakowanie. Takie bez przesady. Tubka jest bardzo poręczna. Mimo iż bazy obecnie możemy najczęściej spotkać z pompką, to jednak takie opakowanie w niczym nie przeszkadza. Dla mnie jest nawet wygodniejsze. Łatwiej jest mi dozować ilość produktu, bo w końcu tubka się nie zacina, ale pompka już czasem tak.
Baza o jest biała i lekka. Spodziewałam się czegoś innego, bo już wcześniej miałam okazji używać innej bazy silikonowej, która była przeźroczysta i miałam faktycznie uczucie jakbym nakładała silikon na twarz. Tutaj jednak taka konsystencja w niczym nie przeszkadza. Jest jak taki lekki krem, który nanosimy na twarz. Szybko się wchłania. Mimo że na opakowaniu jest napisane o 30s, to jednak czasem jest to minuta. Wszystko zależy jaką warstwę nałożymy.
Baza się nie roluje, ani też przez nią makijaż nie jest zrolowany. Dobrze się na niej rozprowadza dalsze warstwy "tapety" :P . Nie zapchała mojej twarzy. Nie zauważyłam przedłużenia trwałości makijażu.
Korektor w płynie Camouflage nr 103
"Wielozadaniowy korektor w płynie, optymalnie i bez efektu obciążenia koryguje wszelkie niedoskonałości cery oraz cienie pod oczami. Sprawia że spojrzenie jest świeże i wypoczęte. Dzięki kremowej konsystencji i wysokiemu poziomowi krycia doskonale wyrównuje koloryt cery. Korektor tuszuje drobne zmarszczki, redukuje także widoczność zaczerwienień, nie rozmazuje się i nie przesuwa. Produkt można używać pod podkład lub samodzielnie. Praktyczny aplikator z aksamitną końcówką pozwala na precyzyjną aplikację."
Może zacznę od tego, że korektor jest dla mnie za ciemny, ale i tak jest jasny. Aż mnie zdziwiło, że ta najciemniejsza wersja jest tak jasna. Są jeszcze wersje 101 oraz 102 i myślę, że 101 byłoby dla mnie idealne. Numerek 103 wpada także w żółte tony, a do mnie bardziej pasują te różowe.
Opakowanie jak najbardziej na tak, choć przypomina mi bardzo korektor innej firmy. Nakładanie go jest proste dzięki temu, że jest pędzelek. Ja musiałam nakładać na twarz cienką warstwę, żeby nie był u mnie zbytnio widoczny i tak nakładałam na niego podkład, więc to że jest dla mnie minimalnie za ciemny nie jest zbyt istotne, bo i tak nie było go widać. Jak dla mnie całkiem dobrze sobie radzi z cieniami pod oczami, które jednak mam bardzo często. Nawet radzi sobie przy jakichś małych niespodziankach (np. pryszcz) - choć w ostatnim czasie nie miałam żadnej niespodzianki takiej większej, więc nie mogłam go sprawdzić pod tym względem. Szybko schnie i dobrze wtapia się w skórę. Jestem z niego nawet zadowolona.
czwartek, 27 lipca 2017
Revers Cosmetics • Mineral Perfect, Silikonowa baza pod makijaż | Korektor w płynie Camouflage nr 103
baza silikonowa
,
camouflage
,
korektor
,
kosmetyki
,
makijaż
,
mineral
,
opinia
,
opinie
,
recenzja
,
Revers Cosmetics
,
w płynie
,
współpraca
Pokaż kolor korektora :)
OdpowiedzUsuńMnie rowniez do zludzenia korektor przypomina inna marke ;)
OdpowiedzUsuńMam oba te produkty. Częściej sięgam po korektor. Bazę stosuję jedynie w wyjątkowych sytuacjach :)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa produktów tej marki :)
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy nic tej firmy :)
OdpowiedzUsuń